Skip to content

NCAA – Zapowiedź Sezonu 2022 cz.2

Zapraszamy na kolejną część zapowiedzi sezonu NCAA. O kilku zespołach czytaliście we wcześniejszym artykule [klik], dzisiaj skupiamy się na konferencjach Power 5. Tekst przygotował Grzegorz Kowalski.

    ===>> Atlantic Coast Conference [ACC] oraz ekipa Notre Dame

Rok temu mistrzem konferencji została drużyna Pittsburgh Panthers. Pokonali oni w finale Wake Forest Demon Deacons 45-21. Gdyby ktoś wskazał przed sezonem taką parę w finale ACC, z pewnością wygrałby dużo pieniędzy. A jak będzie w tym roku?

W tym sezonie ACC wydaje się posiadać wielu ciekawych zawodników na pozycji rozgrywającego – jest Brennan Armstrong (Virginia), w trakcie sezonu może wrócić Sam Hartman, są Tyler Van Dyke (Miami), Malik Cunningham (Louisville), QB Devin Leary [NC State] czy Phil Jurkovec [Boston College].

Pantery z Pittsburgha zawdzięczają poprzedni sezon świetnej dwójce w ofensywie, tj. doskonałą robotę robili rozgrywający Kenny Pickett oraz WR Jordan Addison. Dzięki temu Panthers zdobyli mistrzostwo w konferencji ACC, pierwsze od 2010 roku [kiedy grali jeszcze w Big East].

Ale by nie było tak pięknie, jest łyżka dziegciu. Gdyby nie porażka z Western Michigan 41-44, to mogliby spokojnie grać o Playoffs (po drodze jeszcze przegrali z Miami, ale z jedną porażką byłoby im łatwiej kandydować do postseasonu). Porażka z tak słabym rywalem pokrzyżowała im ten plan. A teraz? Picketta nie ma (już jest w NFL, wybrany przez Pittsburgh Steelers w pierwszej rundzie draftu), a Addison odszedł poprzez portal do USC. Wraca linia ofensywna (topowa w kraju, w tym m.in. left tackle Carter Warren), podobnie mocna linia defensywna (doświadczona m.in. przez duet DE Deslin Alexandre & Habakkuk Baldonado – to nie wymyślone nazwisko) i biegacz Izzy Abanikanda. Do tego przetransferował się nowy rozgrywający Kedon Slovis. Solidne fundamenty pod ponowne osiągnięcie finału ACC są.

Wake Forest Demon Deacons, jeden z najmniejszych uniwersytetów Power 5 i uznawany nieco za ”kopciuszka”, przy takich tuzach w konferencji jak Clemson, North Carolina czy Miami, w 2021 był rewelacją rozgrywek, co było dowodem jak dobrze trener Dave Clawson układa tam wszystkie klocki. Dali dowód, że nawet na małych uniwersytetach można sporo osiągnąć.

Ten sezon będzie jednak inny, w sierpniu Demon Deacons stracili na nieokreślony czas QB Sama Hartmana, a bez niego na rozegraniu, rok może być cięższy i „kopciuszek” może się zakręcić się w okolicy 6-6. Chociaż osobiście liczę nawet na 8-9 winów i kolejny udany sezon pod trenerem Clawsonem.

O Clemson Tigers wspomnieliśmy kilka słów w poprzedniej części, przy sekcji nowych trenerów. Tigers muszą przede wszystkim znaleźć rozwiązanie na płynną ofensywę oraz odpowiedzieć na pytanie, który rozgrywający da im większe możliwości. Jeśli rozgrywający DJ Uiagaleli się poprawi, mogą mieć mistrza konferencji. Jak nie, to oznacza to  kolejny rok,  zmarnowany rok, mimo świetnej defensywy, bo DE X.Thomas & M.Murphy oraz para DT B.Bresee & T.Davis, to śmiało kaliber playoffowy.

Gdy jeszcze niedawno w ich ofensywie widzieliśmy duet QB Trevor Lawrence i RB Travis Etienne, to maskowali oni sporo braków ofensywy. Gdy ich nie ma, braki wyszły na wierzch. Problemem były też m.in. kwestie rozwoju zawodników, np. linii ofensywnej, z której Clemson zazwyczaj nie słynie, chociaż wysyłali zawodników do draftu. Jako monolit, nie do końca się sprawdzali. Kolejną kwestią jest fakt, że  ponownie trzeba budować korpus skrzydłowych, bo najlepsi opuścili już NCAA.

Miami Hurricanes przystępują do sezonu z nowym HC Mario Cristobalem i ogromnym zainteresowaniem wszystkich związanych z uniwersytetem. Coach, związany z Miami (grał tam na przełomie lat 80. i 90.) robi spory ruch wokół programu, podobnie jak w przeszłości w Oregonie, i wszyscy liczą na dobry sezon. A są też do tego podstawy, mają ciekawą ofensywę z rozgrywającym Tylerem Van Dyke’m, skrzydłowym Frankiem Ladsonem, tight endem Willem Mallory’m oraz z left takle Zionem Nelsonem.

Już we wrześniu grają z innym ciekawym zespołem – Texasem A&M. Następnie czekają ich też m.in. pojedynki z Clemson i Florydą State w listopadzie, więc okazji do weryfikacji nie zabraknie, ale jeszcze mają chwilę by się odpowiednio do nich przygotować. Miami jeszcze nigdy nie grało w finale konferencji ACC, odkąd są w konferencji, a więc od 2005 roku. 

Florida State Seminoles mają jeden z najmłodszych zespołów w ACC, więc w 2023 lub 2024 mogą powrócić do swoich korzeni i powalczyć o mistrzostwo konferencji. Do obserwacji pozostaje ich rozgrywający Jordan Travis. Za nowych rządów trenera Mike’a Norvella, jest progres – wzmocnili linię ofensywną przez ostatnie rekrutacje i ich rozgrywający nie musi co snap walczyć o przetrwanie.

NC State Wolfpacks to przez wielu drużyna uważana za taką, która może namieszać. Mobilizacja jest duża, ponieważ wielu zawodników wraca na kolejny sezon, a po rozgrywkach zakończonych bilansem 9-3, to że czują się silni zupełnie nie dziwi. Zresztą w rankingu przedsezonowym AP Poll są na miejscu 13.

Największym newsem offseason jest to, że w składzie jest sprawdzony QB Devin Leary, w przeciwieństwie do biegaczy, gdzie ogrania brakuje. W defensywie wraca wielu sprowadzonych starterów, więc podsumowując, ich wyniki w dużej części zależą od zgrania ofensywy z wchodzącymi zawodnikami.

North Carolina Tar Heels – przyjście kilka sezonów temu trenera Macka Browna zmieniło uniwersytet, ale nie do tego stopnia, by dać rewelacyjne wyniki. Nie ma w składzie już też rozgrywającego Sama Howella, więc ofensywa będzie się musiała solidnie przebudować, a nie ułatwi im tego fakt, że w pierwszych tygodniach mają mecz z Notre Dame i wyjazd do Miami. Ma tam jednak kto łapać, Josh Downs oraz Antoine Green to para skrzydłowych, która z pewnością wspomoże nowego QB. Rok temu defensywa nie była solidnym wsparciem, oddawała ponad 32 punkty/mecz, więc jak chcą myśleć o lepszym sezonie, to muszą te liczby z pewnością poprawić.

Notre Dame Fighting Irish – zestawiam ich opis przy konferencji ACC, ponieważ grali tam w covidowym sezonie 2020 i są związani z tą konferencją umową pozafutbolową (koszykówka, basebal etc.) Ich program futbolowy gra jako indepedent, ale ma powiązania na przyszłe lata właśnie z ACC.

Ich nowy head coach Marcus Freeman to trener związany z defensywą – poprzednio w Cincinnati, Purdue czy Kent State, tam odpowiadał albo za cała formację albo zajmował się budowaniem linebackerów. W Notre Dame do zastąpienia są podstawowy rozgrywający, running back oraz sprawdzony w boju skrzydłowy.

Jeśli chodzi o skład, mają jeden z największych talentów na TE w kraju – Michaela Mayera. Kolejny topowy TE z Notre Dame w NFL ? To jak najbardziej możliwe.

Sporo zawodników było zostało wiosną jednak kontuzjowanych, co powoduje dużo niewiadomych przed nowym sezonem. Na dodatek defensywa kolejny sezon będzie grać pod nowym koordynatorem. Al Golden będzie, po Marcusie Freemanie, Lea Clarku i Mike Elko, kolejną osobą na tym stanowisku. Kłopoty mogą być też w special teams – kicker oraz punter na wiosennych treningach byli „nieobecni”.

Już na dzień dobry czeka ich mocny test – na otwarcie sezonu grają z Ohio State, a pod koniec września z North Caroliną Tar Heels.

 ===>> Big 10

Rok temu mistrzem konferencji zostało Michigan Wolverines, którzy pokonali w finale Iowa Hawkeyes 42-3. Jak będzie teraz?

Michigan Wolverines może mieć problemy z powtórzeniem sukcesu. Defensywa zapewniła im pokonanie Ohio State, pokonanie Iowa w finale oraz play-offs. Stracili jednak doświadczonych i cenionych zawodników jak EDGE Aidan Hutchinson (1 runda, 2 wybór), SAFETY Daxton Hill (1.31) czy LB David Ojabo (2.45), RB Hassan Haskins (4.131). Odeszli też koordynatorzy, jak Josh Gattis i Mike Macdonald. Zmiana koordynatorów to zawsze zmiana, która wpływa na zespół pod kątem schematów czy akcji na boisku. Do Michigan wraca natomiast sporo starterów w ofensywie i doświadczonych zawodników z formacji specjalnej, w postaci m.in. kickera Jake’a Moodyego i puntera Brada Robbinsa.

Pod lupą trzeba mieć m.in skrzydłowego Donovana Edwardsa. Na rozegraniu możemy w tym sezonie widzieć dwóch QB tj. JJ McCarthyego oraz Cade’a McNamare. Pierwszy poważny test dla tej defensywy, to październikowe mecze, gdzie grają z Iową, Penn State i derbowe spotkanie z Michigan State.

Iowa Hawkeyes – fajerwerków w ofensywie bym się z ich strony nie spodziewał, więc zostaje ekscytująca defensywa, a ta była bardzo dobra rok temu. Przechwycili 25 podań i często wizytowali TOP-10 czy TOP-20 statystyk w obronie. Na dodatek szykuje się tutaj do akcji nowy kicker, więc ofensywa może nie być rewelacyjna do oglądania (jak to w BIG 10), ale spotkania trzymać będzie defensywa.

Ohio State Buckeyes – faworyt do wygrania konferencji i do awansu do play-offs. Jedna z trzech ekip, obok Alabamy i Georgii, której daje się realne szansę półfinałów już teraz. Czemu ? Takiej trójcy w ofensywie nie ma nikt inny – QB C.J. Stroud, WR Jaxon Smith-Njigba, RB TreVeyon Henderson. Stroud to prawdopodobnie TOP-5 Draftu,

Smith-Nijba to pierwsza runda, jak jego koledzy z Draftu 2022 (polecam zobaczyć jego popisy z Rose Bowl), a dla Hendersona zobaczymy co przyszłość przyniesie, aczkolwiek też może iść w ślady np. Zeke Elliota i pójść z topowym numerem draftu.

Defensywa była ich zmartwieniem rok temu i w tej formacji postanowili zatrudnić Jima Knowlesa – koordynatora defensywy z innego uniwersytetu o skrócie OSU, czyli z Oklahomy State. Zobaczymy co spowoduje zmiana koordynatora. Jeżeli sukces OSU brał się z linii defensywnej, to w tym roku nie będzie play-offs lub czekają nas wyniki rzędu 54-47.

Ofensywa to znaczna siła drużyny, defensywa już nieco mniej. Mają talent i właściwych ludzi w tej drugiej formacji, ale są to albo zawodnicy do oszlifowania albo jeszcze wstępne projekty/freshmani.

Michigan State Spartans – jeśli chodzi o ofensywę, do oglądania w kontekście przyszłości w NFL, będzie tu z pewnością duet running backów Jarek Broussard & Jalen Berger, skrzydłowy Jayden Reed, w defensywie LB Cal Haladay, a w special teams może pogrozić punter Bryce Baringer.

Zastąpienie running backa Kennetha Walkera III (wspomniany przy okazji transfer portal) będzie ogromnym wyzwaniem. Mocno do odbudowy jest też linia ofensywna i running game. Jak QB da radę, to 9-10 zwycięstw na koniec sezonu jest mimo to jak najbardziej realne.

Jest też inny problem – defensywa. Z miesiąca na miesiąc grała gorzej. Wrzesień i październik 2021 – oddawali średnio około 20 punktów na mecz, a listopad to już średnio 36 punktów na mecz. Głównie to było przyczyną  wstydliwych porażek z Purdue 29-40 oraz z Ohio State 7-56.

Penn State Nittany Lions – w pewnym momencie byli nawet #4 ekipą w kraju, po starcie w sezon z rekordem 5-0, ale zakończyli sezon z bilansem 7-6. Usprawiedliwienie jest takie, że pięć porażek było z ekipami rozstawionymi, jak Michigan, Iowa, Ohio State czy Michigan State. Jak linia ofensywna się nie poprawi, to znowu z silnymi ekipami będą problemy i główny trener James Franklin będzie siedział na bardzo gorącym krześle.

Do obserwacji – cornerback Joey Porter Jr.

    ===>> Big 12

Rok temu mistrzem konferencji zostało Baylor Bears, pokonali w finale Oklahoma State Cowboys 21-16.

Rok temu ta konferencja była w kryzysie, po odejściu do SEC Oklahomy i Texasu (co nastąpić powinno dopiero za 3 lata), ale po 12 miesiącach kryzys został zażegnany. Dochodzą nowe uniwersytety i np .West Virginia powinna znaleźć sobie prawdziwego rywala do gry w konferencji (jak np. Cincinnati).

Baylor, Oklahoma State, Oklahoma i Kansas State to tegoroczne ekipy , który moim zdaniem powinny powalczyć o prymat w tej konferencji. A stary znajomy, popularny znajomy Texas Longhorns? Ten sezon może do nich nie należeć.

Baylor Bears – tutaj mówiąc szczerze za dużo się nie działo. Na portalu nie działali zbyt intensywnie. Ofensywa straciła wielu starterów, ale na ich szczęście, ich linia ofensywna jest całkiem solidna i powinna chronić nowego running backa oraz nowego rozgrywającego. Mają w planie 3 ciężkie wyjazdy – w BYU, w Oklahomie i w Texasie.

Okahoma State Cowboys – coach Mike Gundy ma kim działać w ofensywie, po zeszłorocznym fantastycznym sezonie. Są m.in. QB Spencer Sanders oraz para skrzydłowych Brennan Presley oraz Braydon Johnson. Wypracować muszą jeszcze odpowiedniego running backa, by ich odciążyć, ale wydaje się, że i tu znajdą rozwiązanie. 

Problem pojawia się w defensywie – Jim Knowles odchodzi z pozycji DC, na pozycje DC w Ohio State, a ich defensywa była topowa w zeszłym roku. Ponadto muszą zastąpić sporo zawodników oraz  rozwinąć linebackerów, ponieważ nie mają w swoim składzie doświadczonych zawodników na tej pozycji.

Kansas State Wildcats to RB Deuce Vaughn oraz nowy transfer na rozegraniu QB Adrian Martinez. W defensywie bardzo niebezpieczny EDGE Felix Anudike-Uzomah. Problem? Planowana zmiana schematu w defensywie na 3-3-5 z 4-2-5.

Gwiazdy w ofensywie (jak Vaughn), w defensywie (jak Anudike-Uzomah), w special teams returner Malik Knowles – to wizytówka ich składu. A na dodatek jest odpowiedni sztab i niektórzy widzą Wildcats jako nawet kandydata do wygrania konferencji w tym roku.

Oklahoma Sooners (wspomniana w 1. części) z nowym HC może potrzebować 1-2 sezony do odpowiedniej transmisji z ekipy nastawionej na typową ofensywę, na ekipę która potrafi być silna też w defensywie. Na dodatek przejście do mocniejszej konferencji SEC też swoje zrobi – bo jest zdecydowanie silniejsza od BIG-12. Oklahoma zatrudniła do koordynowania ofensywy Jeffa Lebby’ego, który pracował z Lanem Kiffinem, więc szykujmy się, że i tradycje ofensywne podtrzymają. Za trenera Rileya były problemy z defensywą, więc HC z defensywną przeszłością się przyda.

Texas Longhorns ma kim atakować, ale seria porażek w pierwszym sezonie HC Steve’a Sarkisiana może skłaniać do niepokoju.

Texas liczy na QB Quinna Ewersa oraz na RB Bijana Robinsona, a także na nowe transfery na pozycję skrzydłowego. Szczególnie Robinsona traktuje się jako kogoś, kto może powalczyć o Heisman Trophy (ale nie będzie mógł na nią liczyć jeśli ekipa skończy z bilansem 6-6 czy 5-7).

Poza tym, mają mnóstwo pracy, czy to przy linii ofensywnej, czy przy całej defensywie. Zresztą, w zeszłym sezonie, mieli 6 porażek z rzędu – coś czego nie widzieli w ekipie Longhorns od bardzo dawna. Texas raczej nie wróci w tym sezonie do meczu o mistrzostwo konferencji, a 10. września grają bardzo ciężki domowy mecz z Alabamą Crimson Tide (na który już teraz zapraszam).

    ===>> Southeastern Conference [SEC]

Rok temu mistrzem konferencji została Alabama Crimson Tide, pokonali w finale Georgia Bulldogs 41-24.

W SEC, w tym sezonie, mamy 3 zespoły warte uwagi nieco bardziej – Alabama, Georgia i TexasA&M. Inne zespoły, jak LSU, Florida czy Auburn, w tym roku nie powinny robić różnicy w tej konferencji. O dwóch z nich wspominałem w pierwszej części zapowiedzi do sezonu.

Alabama Crimson Tide – mają dwóch najciekawszych zawodników w roku – Bryce’a Younga [QB} oraz Willa Andersona [EDGE].

Na dodatek, w roku przebudowy 2021, osiągnęli finał, więc podłoga jest bardzo wysoko, w kontekście poprawy rezultatu. A sufit? Mistrzostwo i perfekcyjny sezon.

Alabama jest naładowana – po za parą zawodników powyżej – są jeszcze running back Jahmyr Gibbs (nabyty z transfer portalu), tight end Cameron Latu, EDGE Dallas Turner, linebacker Henry To’o To’o, safety Jordan Battle. Jedyne problemy? Nie mają skrzydłowego, z prawdziwego zdarzenia [chociaż Ja’Corey Brooks pokazał progres pod koniec zeszłego sezonu] i ciągle może być kłopot z linią ofensywną jak w 2021. Dodatkowo, jak cierpieć będzie linia ofensywna, to cierpieć będzie ofensywa, a mecz z TexasA&M czy wyjazd do Ole Miss może być problematyczny.

Georgia Bulldogs straciła sporo defensywy w drafcie oraz defensywnego koordynatora, który został głównym trenerem w Oregonie. Ale zespół zbudowany jest podobnie do Alabamy Sabana i defensywa z zeszłego roku też przypominała tą z 2011, gdzie była absolutna dominacja. Gwiazdą jest m.in. tight end Brock Bowers, a w defensywie defensive lineman Jalen Carter czy cornerback Kelee Ringo.

Texas A&M Aggies (TAMU lub TAM) po wejściu w życiu NIL [wyjaśnienie w pierwszej części zapowiedzi] – ich absolwenci zrzeszeni w kolektywy zawsze wspomogą pieniężnie zawodników i dadzą im ciekawe umowy. To też pomaga rekrutować najlepszych graczy w kraju. Poziom sportowy rośnie w siłę – zespół odbija się po działalności coacha Sumlina i małej zapaści jego ostatnich latach.

Rok temu pokonali #1 i po konflikcie Fisher-Saban w offseason – jest to najbardziej wyczekiwany mecz sezonu college football.

W TAMU jest sporo opcji na rozegraniu, czy na pozycji biegacza jak Devon Achane czy Ainias Smith. Problemem może być taki, że odszedł Mike Elko – defensywny koordynator, który wzmocnił defensywę w zeszłym sezonie. Znalazł on pracę jako główny trener w Duke.

W drugim szeregu tej konferencji, mamy m.in. Kentucky Wildcats – zespół niepozorny i bardzo underrated, ale który z QB Levisem jest w stanie wygrać 10-11 spotkań w sezonie. Szczególnie warte uwagi będą spotkania z Georgią czy Floridą.

Kentucky ma trójkę gwiazd w ofensywie – wspomnianego rozgrywającego Willa Levisa, skrzydłowego Tayviona Robinsona czy running backa Chrisa Rodrigueza.

Ole Miss Rebels Przed sezonem odeszli z ekipy m.in. rozgrywający Matt Corral, pass-rusher Sam Williams oraz sporo innych zawodników. Na dodatek są nowi koordynatorzy, którzy zastąpią duet Jeff’a Lebby’ego oraz DJ Durkina.

Praktycznie cała ofensywa jest więc po przebudowie, ale Lane Kiffin sięgnął do portalu i ściągnął do ekipy Rebels running backa Zacha Evansa z TCU. Ich najlepszym pass catcherem na wiosnę był tight end Michael Trigg.

    ===>> PAC-12

Rok temu mistrzem konferencji została Utah Utes, którzy pokonali w finale Oregon Ducks 38-10

Nowy trener w USC, nowy trener w Oregonie, Stanford w kryzysie od jakiegoś czasu, Washington zwolniło trenera w trakcie sezonu, Arizona State z kłopotami i możliwymi sankcjami…niby kłopoty najlepszych ekip – ale jedną mamy rzecz stałą – ekipę futbolową Utah.

W 1. części wspominałem o transferze ekip, czyli USC i UCLA, więc tutaj, w ich meczach wyjazdowych, możemy spodziewać się sporo buczenia i krytyki. Rok temu, gdy PAC-12 chciało działać, to USC stawiało nieco opór w kwestii dodania nowych ekip i…po roku czasu wcale to nie okazało się dziwne.

Utah Utes i coach Kyle Whittingham, który jest tam już 18 lat, robi bardzo dobrą robotę – Utah co roku jest faworytem do wygrania PAC-12. Na dodatek gościli w Rose Bowl w ostatnim sezonie. Utes ponadto, w ostatnich latach, wysłali do NFL takich zawodników jak linebacker Devin Lloyd, tackle Garrett Bolles, Safety Marcus Williams, DE Nate’a Orchards czy DT Star Lotulelei. Historycznie więc, najpierw notowali porządne wyniki w konferencji Mountain West, później – po przenosinach do Pac-12 – bardzo dobre rezultaty tutaj.

Minusy – Utah nie wysyła do ligi NFL playmaykerów czy QB – nie są to przynajmniej zawodnicy pierwszoplanowi, za to dostarcza sporo liniowych.

USC Trojans – zatrudnili nowego HC, w postaci Lincolna Rileya. Na dodatek mają, po serii transferów, sporo mocy w ofensywie – QB Caleb Williams, RB Travis Dye, WR Jordan Addison, WR Mario Williams. Jest kim atakować. W  linii ofensywnej też zostało kilku zawodników do pomocy. Problem to defensywa. W zeszłym sezonie oddawali średnio ponad 30 punktów na mecz. Na dodatek stracili starterów na pozycjach kickera, puntera raz long snappra. Formacja specjalna będzie więc zupełnie nowa. Jak widać, może się sporo dziać w obu formacjach. Mecz z Utah, 15 października, oraz na koniec sezonu z UCLA i Notre Dame, będą poważnymi sprawdzianami dla nowego trenera, w nowej lidze.

Oregon Ducks – z jednej strony pokonali i upokorzyli Ohio State na własnym obiekcie, z drugiej przegrali dwa razy z Utah oraz stracili w sezonie sporo zawodników przez kontuzje. Bo Nix – najprawdopodobniej nowy starter na rozegraniu w ofensywie Oregonu – powiedzmy sobie szczerze –  może nie być ich najlepszym rozgrywającym.

Nowy HC to trener, który w ostatnim sezonie z Georgią zdobył mistrza jako defensywny koordynator i ma tutaj kim grać. Są m.in. wielce utalentowani – duet linebackerów LB Noah Sewell & Justin Flowe, defensive end Brandon Dorlus, defensive back Dontae Manning.

========================================================

Konferencja American to przede wszystkim Cincinnati Bearcats, ale oni nie powtórzą play-offs, ponieważ cała gromada starterów, która robiła wyniki, opuściła uczelnię [a 9 zawodników zostało wybranych w Drafcie]. I nie dość że ich trzeba zastąpić, to trzeba też uruchomić rewelacyjną produkcję, a z tym może nie być tak łatwo. Przynajmniej nie na starcie. 

*

Autor: Grzegorz Kowalski

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: