Skip to content

NFL Draft 2022 – podsumowanie dzień 2

Drugi dzień draftu był równie ciekawy co pierwszy, m.in z powodu wyboru rozgrywających, ale aż w trzeciej rundzie. Podsumowuje go skład: Maciej Zając, Jakub Kazula i Dominik Kędzierawski. Zapraszamy i jednocześnie przypominamy, że dzień trzeci startuje już dzisiaj o 18!

Najważniejsze wydarzenie:

Kuba Kazula: Spadek rozgrywających. Jakby mi ktoś powiedział, że Malik Willis pójdzie jako trzeci rozgrywający i to w trzeciej rundzie dopiero, wysłałbym do lekarza. Klasa faktycznie jest słaba, ale drużyny po raz pierwszy od lat nie były zdesperowane i nie przesadzały, a zasłony dymne oszukały nas wszystkich

Maciej Zając: Ruszyli wreszcie rozgrywający! Troszkę trzeba było czekać, ale Desmond Ridder w Atlancie może nawet w tym sezonie zacząć startować, a Malikowi Willisowi sezon za plecami Tannehilla może zrobić tylko dobrze. Do Carolina Panthers trafił też Matt Corral, a więc loteria QB w Panthers wchodzi na kolejny poziom!

Dominik Kędzierawski: Myślę mimo wszystko, że wielki spadek QB. Spodziewalibyśmy się, że nawet pomimo słabości tej klasy, ktoś się skusi na takiego Malika Willisa dosyć wcześnie, a okazało się, że tylko Pittsburgh Steelers wyszli na stratnej pozycji. Brak chociażby jednego QB, nawet w tej drugiej rundzie, był jednak szokiem.

*

Najlepszy pick/okazja, w stosunku to mock draftów:

KK: Wszystko, co robią Baltimore Ravens. Każdy ich wybór wygląda jak promocja. Nie wiem jak to robią, że bez gwałtownych ruchów zawsze ktoś fajny spada im w ręce, ale w tym drafcie dokładnie tak jest.

MZ: Tutaj odpowiedź będzie dwojaka, bo z jednej strony trzeba zaznaczyć Davida Ojabo z Michigan (a teraz już Ravens), niebywały talent, świetny pass rusher, ale tuż po ciężkiej kontuzji Achillesa. Jeśli zdrowie dopisze – za rok Ravens będą mieć niebywały talent, jeśli nie… no cóż warto było zaryzykować. Podobnie sytuacja ma się z Nakobe Deanem, fantastycznym LB który trafił do Eagles. Prognozowany do pierwszej rundy spadł ostatecznie do 83 wyboru. Zaś z zawodników którzy nie spadli z powodów zdrowotnych wyróżnić trzeba WRów George’a Pickensa i Skyy Moore’a, którzy trafili odpowiednio do Steelers i Chiefs. Dwa bardzo ciekawe nazwiska w tak wypchanej dobrymi WRami klasie.

DK: Mimo wszystko Skyy Moore do Chiefs. Jest bardzo prawdopodobne, że po roku, dwóch, już będziemy sobie zadawać pytania jak to było możliwe, że ten zawodnik spadł za tego, bądź tamtego.

Patrząc na to jak WR spadali z tablicy, to to, że Moore poszedł tak późno, to małe zaskoczenie, ale świetna okazja.

*

Najtrudniejszy do zrozumienia pick/i :

KK: W drugim dniu nie ma już takich zbyt wielu, drużyny zaczynają patrzeć „na swoich gości”, co wejdzie w pełni w dniu trzecim, ale kilku skrzydłowych poszło raczej za wcześnie. Wan’Dale Robinson do Giants, Tyquan Thornton do Patriots i Velus Jones do Bears, to ciekawi na swój sposób gracze, ale każdy z nich został wybrany w momencie, kiedy wielu lepszych skrzydłowych było na tablicy.

MZ: No cóż, New England Patriots po raz kolejny w uderzeniu. Tyquan Thornton z #50? Powiedziałbym, że to reach… Szybko biega, ale w zasadzie dalej jest już nieco gorzej. O tyle ciekawe (i niepokojące ze strony kibiców Pats), że tuż po nim z tablicy zeszli Pickens, Pierce, Moore, a rundę później Tolbert. Wybór trudny do zrozumienia, ale może tym razem Pats coś ugrają na jego szybkości.

DK: Niestety znowu Pats, bo Tyquan Thornton nie jest tak dobrym WRem jak ci, którzy byli dostępni na tablicy. Oczywiście pamiętajmy o starym powiedzeniu „can’t teach speed”, ale wielu skrzydłowym to wcale nie pomogło.

Pats podjęli bardzo duże ryzyko tym pickiem i wstępnie myślę, że jest większa szansa, iż wyjdą na durniów ze swoim wyborem. Czas oczywiście zweryfikuje, zwłaszcza, że Thornton będzie miał być z kim porównywany.

*

Podsumowanie i kto najlepszy pozostał na tablicy przed drugim dniem draftu: 

KK: W trzecim dniu draftu czas przygotować się na strzały na ślepo. To jest moment, w którym drużyny zaczynają się bardzo różnic w kwestii oceny talentu, przez co ten, który dla kogoś jest warty 4 rundy, dla innego może nawet nie być warty wydraftowania. Talentu jednak nie brakuje – na mojej tablicy zostało 28 nazwisk, z którymi nie miałbym problemu nawet w trzeciej rundzie, a zaczynamy przecież od czwartej. Warto spoglądać na m.in.  na zestaw OT Daniel Faalele, DT Perrion Winfrey, EDGE Kingsley Enagbare, QB Sam Howell i WR Calvin Austin III.

MZ: Wciąż pozostały bardzo ciekawe nazwiska w obu liniach, dla potrzebujących ofensywy Darian Kinnard, Max Mitchell czy Jamaree Salyer oraz olbrzymi Daniel Faalele z Minnesoty. Dla tych, którzy potrzebują wzmocnienia linii defensywnej, zabawa wcale nie mniejsza – Kingsley Enagbare, Matthew Butler i Perrion Winfrey. Na liście została też atletyczna bestia Zyon McCollum.

DK: Draft dalej nie zawodzi i nie można skłamać, że jest nudno. Delikatnie jestem zaskoczony tym, że zespoły trochę bardziej są gotowe zaczekać z linowymi. Pozycja skrzydłowego została niesamowicie przetrzebiona, tak jak większość talentu w secondary. Wciąż na tablicy jest wielu ciekawych RB/TE, ale przede wszystko liniowych z obu stron.

Z najciekawszych zawodników jacy zostali na tablicy mam m. in. Zacha Toma i Dariana Kinnarda, których miałem ocenionych na drugą rundę. W secondary głównie do wzięcia czekają atletyczne freaki, takie jak Joshua Williams, Zyon McCollum czy Tariq Woolen, a większość zawodników, którzy z marszu mogli zostać solidnymi zawodnikami już zleciała z tablicy. Oraz  – oczywiście – wciąż został do wzięcia Sam Howell, na którego wciąż ktoś mógłby się szybko skusić.

Jeżeli chcielibyście przeczytać podsumowanie dnia pierwszego, to czeka na was poniżej. 

NFL Draft 2022 – podsumowanie dzień 1

Na koniec przypominamy, że od wczoraj mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: