NFLPolska EKSTRA – Łukasz Kołodziejczyk z Warsaw Mets
Jaka jest przyszłość Mets? Czy będą nowi amerykańscy imporci i kiedy ich poznamy? Czy jest szansa na powroty m.in. Witolda Szpotańskiego i Dawida Dąbrowskiego? Czy jedna z rewelacji ostatniego sezonu Krzysztof Andrukonis, pod którego podchody robił dwukrotnie jeden z klubów GFL, pozostanie w Warszawie? Tego, i wiele więcej, dowiecie się w rozmowie z trenerem głównym drużyny Łukaszem Kołodziejczykiem, którą przeprowadził Karol Potaś. Zapraszamy!
Gdzie i w jakiej roli zobaczymy Łukasza Kołodziejczyka w sezonie 2023?
W tej samej drużynie i w tej samej roli co w 2022 roku, przedłużyliśmy umowę z Mets. Rok temu, formalnie, miałem umowę roczną, ale już też wtedy umówiliśmy się, że chcemy by to był długoletni projekt. Oczywiście jeśli dobrze nam się będzie współpracować, a tak też było, więc działamy dalej.
Na jakim etapie są przygotowania Mets do sezonu 2023?
Rok temu, w tym okresie, oprócz siłowni, skupialiśmy się na przygotowaniach motorycznych. Teraz oczywiście też to robimy, ale dużo bardziej zależy nam na technicznym futbolu. Dużo czasu doszkalamy się, jeśli chodzi o to jak właściwie wykorzystać swoje możliwości, czego ostatnio zabrakło.
Skoro mówimy o przeszłości, czy jakbyś mógł cofnąć się o 12 miesięcy, to co zmieniło się od tego czasu?
Było zdecydowane inaczej. W okresie jesiennym mieliśmy zbudowany skład na najważniejsze pozycje, ale nie było głębi. Co później w sezonie było trochę widać, gdy pojawiły się różne problemy i m.in. w meczu półfinałowym z Kings, pojawiliśmy się w składzie 25 osób. To liczby poniżej krytyki jakiejkolwiek, ale tak faktycznie było. Teraz jest inaczej, bo udało nam się przeprowadzić kilka udanych rekrutacji, dokładnie latem i we wrześniu. Mamy rookies którzy owszem będą debiutować, ale trenują regularnie. Ponadto, 95% składu z 2022 roku zostaje z nami. Do tego dojdzie kilka polskich transferów. Więc jestem zadowolony. Oczywiście chciałbym mieć 80 zawodników na treningu, ale świat nie jest idealny, więc biorę to co jest, a teraz na papierze mamy około 55-60 graczy.
A czy w tym składzie są zawodnicy, którzy przed rokiem opuścili Mets? Mam na myśli przede wszystkim Witolda Szpotańskiego i Dawida Dąbrowskiego (duet Kraków Kings), bo jak wiemy już z ogłoszeń Panthers, defensorzy Alex Powar i Filip Snopek pozostają w ekipie z Wrocławia.
Rozmawiam zarówno z Witkiem jak i Dawidem. I myślę, na dzisiaj mogę powiedzieć, że jest duża szansa na powrót Dawida. Składa się na to wiele czynników, też osobisto – zawodowych, pozytywnych. Mam nadzieję, że rozpoczniemy więc z nim kolejny sezon.
Jak wygląda sytuacja z Janem Omelańczukiem i Krzysztofem Andrukonisem? Ten duet zagra dla was w 2023 toku?
Janek planuje być dalej przy futbolu amerykańskim. Oczywiście ma dużo obowiązków związanych z tym, ze jest trenerem rugby na wózkach, więc może być nie zawsze dostępny na treningach, ale będzie z nami grać. Zresztą, w rozmowie, przedstawił mi też sprawy jasno, kiedy może być i na ilu treningach, zaznaczył kiedy są zgrupowania związane z jego pracą jako szkoleniowiec, że wtedy będzie trudno z obecnością. Zapytał czy nam to wszystko odpowiada i udało nam się to odpowiednio dopiąć. Podobnie jak też było w ostatnim roku, na tyle ile maksymalnie będzie mógł, będzie zaangażowany w grę dla Mets.
Krzysztof również zagra dla nas w 2023 roku. Owszem, przed ostatnim sezonem, było tak, że pojawił się u niego temat gry w lidze niemieckiej, w Potsdam Royal. Finalnie jednak strony się nie dogadały i zagrał u nas. Ale po sezonie znów odezwali się Royal, chcieli go na drugą część sezonu. Ale wtedy również nie zakończyło się to dołączeniem do ekipy GFL1 i teraz już wiemy, że będzie w Mets. Dodatkowo przeprowadził się do Warszawy, tu też ma pracę, więc może też będzie mu łatwiej przygotowywać się do rozgrywek.
Kiedy poznamy waszych importów?
W sobotę rozmawialiśmy z rozgrywającym, który jest już bardzo blisko dołączenia do zespołu. Finalizujemy temat, może nawet uda się to w tym tygodniu. Mam nadzieję, że najpóźniej w styczniu będziemy mogli go ogłosić w naszych mediach. Oczywiście jest to Amerykanin. Zawodnik z przeszłością gry w Europie. Młody, pasujący do tego, jak chciałbym, by wyglądała nasza ofensywa w przyszłym sezonie. Jeśli by się to jednak nie sfinalizowało, mamy na liście też dwóch innych rozgrywających.
Za to jeśli chodzi o zawodnika z USA, z formacji defensywy, to może będzie to nawet to samo nazwisko, które widzieliśmy w 2022 roku, czyli Darius Dawsey. Tu jeszcze decyzji ostatecznej nie podjęliśmy, ale z pewnością szukamy kogoś o takiej charakterystyce. Zawodnika, który jest większy, silniejszy, potrafi zatrzymać bieg. Oczywiście, Darius miał też swoje problemy, kilka piłek za kołnierz mu wpadło, natomiast bardzo dobrze radził sobie z zatrzymywaniem biegów. A to dla nas priorytet.
Rozumiem więc, że QB Jessie Robbins Jr. i jego powrót do Mets nie był brany pod uwagę?
Jego nie zobaczymy w 2023 roku. Zawodnik podpisał umowę z klubem z Finlandii. Ale to nie jest tak, że rozstajemy się w złych okolicznościach, bo nawet na początku go rozważałem, w kontekście kolejnego roku w Mets. Natomiast on bardzo szybko dogadał się z nowym klubem. Chociaż nie ma co ukrywać, to był bardzo dobry biegacz, ale gorszy w grze podaniowej. Jak go kontraktowaliśmy to też zdawaliśmy sobie z tego sprawę, mieliśmy świadomość, że ma słabości. Nie jest wybitnym QB, ale w przypadku problemów z linią ofensywną, będzie potrafił zdobywać jardy dzięki swojej mobilności. Po grze u nas, miał też bardzo dobry sezon w Rumunii. Nie wiem, czy trochę po czasie nie żałuję, że do niego się nie odezwaliśmy wcześniej, bo może w kolejnym roku byłoby mu łatwiej. Będziemy mieć mocniejszy zespół, z pewnością wzajemne zrozumienie swoich atutów i słabości byłoby tylko lepsze, więc w 2023 roku mogłoby być to zupełnie inne granie w ofensywie.
Wspominałeś o nowych zawodnikach krajowych, czy możecie już teraz potwierdzić jakieś transfery?
Z wybranymi zawodnikami rozmowy rozpoczęły się w sierpniu, a już w lipcu mieliśmy odpowiednią listę z kim chcemy próbować umawiać się na spotkania. Formalnie nikt nie jest jeszcze podpisany, chociaż pewnie to wydarzy się na dniach, bo rozmowy są praktycznie sfinalizowane.
Nie będą to wzmocnienia głośne, typu reprezentant Polski Jan Szwej melduje się w Kraków Kings, ale dla nas równie bardzo cenne, bo potrzebujemy głębi. Z różnych drużyn, oczywiście też z okolic Warszawy. Wśród nich m.in. czterech czy nawet pięciu defensywnych liniowych (największa nasza potrzeba) oraz skrzydłowi, linebacker, defensive back. To wzmocnienia z różnych pozycji, ale jak wspominałem, priorytet to DL-meni, by nie dopuścić do sytuacji jak w 2022 roku, gdzie ratowaliśmy się tym, że grali tam czasami zawodnicy z innych pozycji.
Jak to, ze pojawili się Eagles, którzy walczą o zawodników na rynku krajowym, ale też przede wszystkim lokalnym, zmieniło wasze podejście do budowania składu?
Jest z pewnością inaczej. Osobiście mnie zaskoczyli i wpłynęli na to kim budujemy skład w offseason. Początkowo zaskoczyli tym, że będą grać w najwyższej lidze, mimo – jeszcze na tamten moment – składu, który w dużej części składał się z bardzo młodych zawodników. Gdyby grali niższej lidze, zgodnie z regulacjami ligowymi, można byłoby pozyskać zawodników Eagles bez limitów transferów, a „normalnie” można tylko trzech. I – w związku z tym, nie tracąc czasu – mieliśmy już wstępnie dogadanych siedmiu zawodników.
Gdy okazało się, że pozostają w PFL1, gdy okazało się, że przychodzi Osman Sulkiewicz jako generalny menadżer to, oczywiście w pozytywnym sensie, troszeczkę się zmartwiłem. Bo nawet jeśli można mieć różne opinie co do jego pracy, prawda jest taka, że robi danym budżetem, z danymi zawodnikami, których ściąga, wyniki. Więc z pewnością jest to teraz większe zagrożenie, niż wydawało się kilka miesięcy temu, a przy tym też nasze derby będą zdecydowanie ciekawsze.
Ale czy musieliśmy zmienić strategię budowania drużyny? Chyba nie. Jest po prostu inaczej.
Ilu zawodników z debiutującej w rozgrywkach w 2022 roku drużyny juniorskiej, zobaczymy już w zespole seniorskim, już za kilka miesięcy?
Z pewnością maksymalnie i zgodnie z limitami ligowymi. Krystalizuje się tam całkiem mocna grupa, która czasami już teraz ma za sobą doświadczenie gry w seniorach, jak Antoni Salański. A obecnie treningi, które organizujemy dla seniorów, odbywają się równolegle z juniorami, więc też mamy przez to lepszy przegląd najmłodszych. TJ Richardson poukładał ich futbolowo bardzo dobrze, jak na taki dość krótki okres, gdy miał ich pod swoją opieką i już teraz będziemy mieć z nich seniorską wartość.
***
Czy jesteście zadowoleni z podziału na grupy? Przypomnę, że w przyszłym roku waszymi grupowymi rywalami są Warsaw Eagles, Lowlanders Białystok, Warsaw Mets i Olsztyn Lakers. Natomiast międzygrupowe starcia to Kraków Kings i Tychy Falcons.
Generalnie bardzo się ucieszyłem, jak się dowiedziałem, że będzie to wyglądać w ten sposób. Jest to system podobny do tego z 2019 roku, który osobiście bardzo mi się podobał. Sezon 2023 już teraz zapowiada się, że będzie dużo ciekawszy. Więcej spotkań, też dwumeczów i bliskich rywalizacji. Nasi grupowi rywale się budują. Wspominałem o Eagles, Lowlanders też mają mocny skład, a z nimi mamy taką naszą odwieczną rywalizację. Lakers to beniaminek, ale zeszłoroczny mistrz drugiego poziomu rozgrywkowego.
Do tego są międzygrupowi Falcons, a z nimi Mets jeszcze nigdy nie wygrali, czas to zmienić. Z Kings będzie również mocny pojedynek. Już nie mogę doczekać się jak ten sezon wystartuje.
Jaki cel założyliście sobie przed sezonem 2023, gdy przedłużaliście umowę?
Celem sportowym jest awans do finału. Jak przychodziłem rok temu, założeniem był minimum półfinał, czyli najlepszy historyczny wynik Mets. To się udało. A kolejnym krokiem jest mecz o mistrzostwo. I to dla mnie logiczna kolej rzeczy, po tym co teraz już zrealizowaliśmy.
***
Na koniec podsumowująco, najlepszy moment i najtrudniejszy moment sezonu 2022 to?
Najlepszy, to oczywiście awans do półfinału, bo to cel, który był postawiony i fajnie było się tam znaleźć, sprostać wymaganiom, niezależnie od okoliczności. Cieszyła mnie też, mimo wyniku niekorzystnego, nasza postawa podczas drugiego spotkania z Lowlanders i w półfinałowym z Kings. Było widać, że jesteśmy już inną ekipą, mimo problemów kadrowych. Te dwa spotkania pokazały zawodnikom, członkom sztabu, że nasz potencjał jest duży, tylko trzeba to wszystko odpowiednio i cierpliwie budować. Bardzo fajnie zagraliśmy też z Tychami Falcons, przegraliśmy 43:55, ale chyba nigdy w swojej karierze trenerskiej tak się nie emocjonowałem. Mnóstwo punktów, dobra lekcja na przyszłość.
Natomiast najtrudniejszy moment, to te wszystkie chwile po pierwszym spotkaniu z Kraków Kings. Trzeba było się po nim otrząsnąć, dobrze zareagować. Do tego też mieliśmy wtedy długi powrót. Wiedzieliśmy że Kings będą mocną ekipą, ale my im pomogliśmy wiele razy i zagraliśmy bardzo słabo. Wszyscy byli zawiedzeni nawet nie samym wynikiem, a swoją postawą. Że aż tak bardzo nie wyszło, na wielu płaszczyznach. Ale już drugi mecz z Kings pokazał jak potrafimy się podnosić, więc i te baty były potrzebne.
Rozmowę przeprowadził: Karol Potaś
*
Wszystkie rozmowy z serii ekstra poniżej:
- Kraków Kings – Jan Szwej -> https://nflpolska.com/nflpolska-ekstra-jan-szwej-w-krakow-kings/
- Panthers Wrocław – Michał Latoś -> https://nflpolska.com/nflpolska-ekstra-michal-latos-z-panthers-wroclaw/
- Warsaw Eagles – Osman Sulkiewicz -> https://nflpolska.com/nflpolska-ekstra-osman-sulkiewicz-w-warsaw-eagles/
- Lowlanders Białystok – Piotr Morko -> https://nflpolska.com/nflpolska-ekstra-piotr-morko-z-lowlanders-bialystok/
- Warsaw Mets – Łukasz Kołodziejczyk -> https://nflpolska.com/nflpolska-ekstra-lukasz-kolodziejczyk-z-warsaw-mets/
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories