TOP 3 – week 4
Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe redakcyjne zestawienie TOP3!
Na wstępie przypominamy o naszym premierowym podcaście NFLplRadio, z omówieniem week 4 i zapowiedzią week 5. Skład: Maciej Zając, Hubert Gawroński i Jakub Kazula.
*
Wyróżnienie tygodnia:
Jakub Ciurkot: Jordan Poyer
Buffalo Bills, w meczu z Baltimore Ravens, powrócili z dalekiej podróży, a duży wpływ na taki obrót spraw miał safety Jordan Poyer. 31-letni weteran, pomimo urazu ręki (grał z ortezą usztywniającą rękę od nadgarstka aż po bark) rozegrał 100% snapów (70). W drugiej części spotkania zaliczył dwa INTy, w tym jeden we własnym polu punktowym. Świetny mecz i duży wkład w zwycięstwo drużyny!
Read it like a book. 😈@J_Poyer21 | @Fritolay pic.twitter.com/ELXtJUjH6f
— Buffalo Bills (@BuffaloBills) October 3, 2022
Dawid Pańczyszyn: Philadelphia Eagles/ Jalen Hurts
Przed rozpoczęciem rozgrywek dało się słyszeć głosy, że drużyna z Filadelfii może namieszać w NFC, a podpisanie AJ Browna było wisienką na torcie. Szybko pozbyto się też bolesnego picku w drafcie w postaci Jalena Reagora, którego Eagles wzięli z Justinem Jeffersonem nadal na tablicy. Jednak najważniejszy element układanki, a mianowicie forma Jalena Hurtsa nadal był niewiadomą. Po czterech kolejkach wiemy już, że sophomore slump nie tyczy się byłego rozgrywającego Alabamy i Oklahomy, a Philly są jedyną niepokonaną drużyna w lidze. Imponuje przede wszystkim siła i gra biegowa QB Eagles, gdy Hurts co tydzień udowadnia, że czas na siłowni nigdy nie jest czasem straconym.
Jalen Hurts (26-yd TD run)
🔹 Expected Rush Yards: 10
🔹 Rush Yards Over Expected: +16
🔹 Touchdown Probability: < 1%Hurts leads all quarterbacks in designed runs (82), yards (421) & TDs (11) since the start of 2021.#MINvsPHI | #FlyEaglesFly pic.twitter.com/U6KODGzcrH
— Next Gen Stats (@NextGenStats) September 20, 2022
Aleksander Łazor: Philadelphia Eagles
Wysłałbym do Kobierzyna każdego, kto przed sezonem by mi powiedział, że to Eagles będą jedynym niepokonanym po kilku kolejkach zespołem. Ba, sam bym kupił bilet i odprowadził na autobus. Wychodzi na to, że teraz musiałbym się srogo tłumaczyć i przepraszać. NFC East, która była w ostatnich latach zdecydowanie najsłabszą dywizją w lidze, w końcu wydaje się mieć drużynę, która zmieni jej obraz. Widzę dwie przyczyny takiego stanu rzeczy: pozbycie się Carsona Wentza i podpisanie A.J. Browna. W „ogromny” potencjał Wentza ciężko mi było uwierzyć od samego początku, Jalen Hurts pokazuje natomiast stały progres i staje się zawodnikiem, na którego naprawdę można liczyć. Brown zaś, to mój faworyt, od czasu jego gry w Titans. Gość to istny pociąg towarowy – jak już się rozpędzi, to ciężko go zatrzymać. Myślę, że przy takim terminarzu bilans 11-6, albo 12-5 powinien być w ich zasięgu. Trzymam kciuki.
Karol Potaś: defensywa 49ers
W tym sezonie ofensywa 49ers była projektowana w bardzo różny sposób. Duży czas został poświęcony m.in. temu co zrobić ze startującym rozgrywającym, a nawet duetem rozgrywających Trey Lance i Jimmy Garoppolo (ten miał być wymieniony, nie uczestniczył w dużej części offseason, ale ostatecznie został w zespole). I w tym chaosie, który spotęgowała kontuzja Lance’a, wykreowała się fantastyczna defensywa. Absolutnie jedna z najlepszych w lidze. Pozwala ona 49ers wygrywać spotkania i kto wie, gdzie ostatecznie ich zaprowadzi. Jedno jest pewne, po sezonie, ich DC DeMeco Ryans będzie jednym z najgorętszych nazwisk na rynku trenerskim.
The 49ers defense is ranked:
– 1st in points allowed
– T-1st in total defense
– 2nd in passing yards allowed
– 2nd in rushing yards allowed
— Jordan Elliott (@splash_cousin) October 4, 2022
Jakub Kazula: Geno Smith/Radosny futbol w meczu Seahawks – Lions
Nie jest to może jakieś wielce pozytywne, biorąc pod uwagę, jak grały obydwie obrony, ale dla neutralnego fana był to na pewno wyróżniający się mecz w tej kolejce. Jeśli ktoś np. grając w Pick’em postawił, że najwięcej punktów w tygodniu zdobędą Seahawks, to radzę już dzisiaj kupić los na loterię. Na plus na pewno Geno Smith, który w pierwszych tygodniach nie wygląda jak zwykły game manager, tylko jak bardzo dobry game manager.
Paweł Sałata: New York Jets
Kiedy przed czwartą kolejką spotkań opublikowaliśmy nasz pierwszy power ranking, najwięcej wątpliwości wzbudziła bardzo wysoka pozycja New York Jets. Ten wybór był wówczas zdecydowanie na wyrost, jednak spowodowany był dobrym przeczuciem, które miałem względem zielonej ekipy z NYC. Jets w starciu ze Steelers udowodnili, że wiara w nich nie była bezpodstawna. Na tle jednej z najlepszych defensyw w całej stawce, nie odstawali. Walczyli do końca, a ich ostatni drive ofensywny wyszedł im znakomicie. Zach WIlson, który powrócił do gry, pokazał że oprócz domniemanych podbojów miłosnych, można o nim mówić również w kontekście jego talentu sportowego, a swoje trzy grosze dołożył również rookie RB Breece Hall. Jets powoli się budują. Ich dwa ostatnie drafty przynoszą pewien skutek, a etyka pracy Roberta Saleha (o której odwiedzając Polskę opowiadał nam Gary Kubiak >klik<) pozwala tej drużynie się rozwijać i moim zdaniem Jets nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, obecny sezon może się okazać tym, w którym Jets zerwą z etykietą zespołu-mema.
***
Rozczarowanie tygodnia:
JC: Los Angeles Rams
Rams mocno rozczarowali, przegrywając w słabym stylu, z San Francisco 49ers 9:24. Od mistrzów NFL wymaga się o wiele więcej, a w tym sezonie widać, że coś jeszcze nie gra tak jak powinno. Przede wszystkim nie dojeżdża o-line. Matthew Stafford aż siedmiokrotnie musiał przywitać się z murawą. Kolejnym skutkiem fatalnej postawy linii ofensywnej są straty. QB Rams musi szybko podejmować decyzję, w konsekwencji czego, w tym meczu zaliczył INTa i fumble. Ogólnie rzecz biorąc, nie wygląda to za ciekawie w szeregach LA Rams i lepszej perspektywy na przyszłość nie widać.
DP: Chicago Bears
Bears, po spotkaniu z 49ers i Texans, dali swoim fanom fałszywą nadzieję na dobry sezon. To czego nie udało się dokonać defensywom z Houston i San Francisco, udało się drużynom z Nowego Jorku i Wisconsin. Zwłaszcza postawa w obu przegranych meczach, powinna mocno martwić każdego kibica Chicago (ekhm Bartek Dziedzic, ekhm). Po nieudanym eksperymencie z Mattem Nagy Niedźwiedzie miały w końcu uwolnić potencjał Justina Fieldsa, a koniec końców największe wrażenie w przypadku QB Bears robi poniższa statystyka.
A ‘wow’ stat: There’s a WR in the NFL who has more receptions through four games than a starting QB has completions.
• Cooper Kupp receptions: 42
• Justin Fields completions: 34Bonkers to have that going into Week 5 of a season.
— Ari Meirov (@MySportsUpdate) October 4, 2022
AŁ: Chicago Bears
Spotkanie z Giants było… dziwne. Wszyscy trzej rozgrywający (Daniela Jonesa zmienił w końcówce Tyrod Taylor) rzucili łącznie 256 jardów, na skuteczności wynoszącej niewiele ponad 50%. Justin Fields miał się rozwijać, a póki co, w najlepszym wypadku, stoi w miejscu. Wydawało się, że podziękowanie Nagy’emu za współpracę wyjdzie Misiom na dobre, tymczasem przegrywają z nijakimi Giants, po jeszcze bardziej nijakim meczu. Zerknijcie sobie na statystykę, którą podzielił się Dawid i będziecie mieli niezły ogląd na sytuację drużyny z Illinois. Nie jest dobrze.
KP: Washington Commanders
Nie będzie fajnego grania w stolicy USA. Carson Wentz i spółka przegrywają kolejne spotkania, tym razem z Cooperem Rushem, który oczywiście nie przegrywa, gdy startuje w Dallas Cowboys. Mimo wielu fajnych nazwisk, nie widać ciekawych perspektyw przed Commanders. Ich fani muszą więc cieszyć się z małych rzeczy. Już za moment, na boisku, zobaczymy najpewniej Briana Robinsona.
pic.twitter.com/mLCLGE5UpU #Commanders Brian Robinson first practice back!!
— NFL Rumors (@nflrums) October 5, 2022
JK: Sztab Miami Dolphins
Ja wiem, że Dolphins będą mówić, że Tua przeszedł wszystkie właściwe testy przed powrotem na boisko i ja im nawet jestem w stanie uwierzyć, ale to, co widzieliśmy w meczu z Bills (jego zataczanie się po boisku po uderzeniu), to sytuacja, po której nie powinno się wpuszczać zawodnika z powrotem na boisko niezależnie od testów. I nie jest to tylko moja opinia, bo dokładnie tak jest napisane w concussion protocol – stąd też zresztą rozpoczęte przez NFLPA śledztwo. Chciałbym wierzyć, że ten poważny wstrząs mózgu z meczu z Bengals nie miał związku z tamtym, ale trudno nie połączyć kropek. Oby Tua jak najszybciej wyzdrowiał.
PS: Sędziów… chciałem powiedzieć Jonathan Taylor.
W ostatniej chwili postanowiłem Wam oszczędzić rantu na temat poziomu sędziowania w meczu Saints z Vikings. Zatem – Jonathan Taylor. Najlepszy biegacz zeszłego sezonu w całej lidze, w obecnej kampanii szybko dorównał poziomem całemu swojemu zespołowi i rozpoczął ten sezon bardzo kiepsko. W przedsezonowych rankingach i wyborach w Fantasy Football gracz Colts prowadził. Był niekwestionowaną „jedynką”. W przeciwieństwie do Derricka Henryego, o którego kontuzji napisano bardzo wiele i wróżono mu problemy, a nawet znaczny spadek formy po powrocie do gry. Tymczasem, w niedzielnym starciu, zdecydowanie górą był Król Tennessee. Henry zaliczył 114 jardów i przyłożenie, prowadząc swój zespół do zwycięstwa. Tymczasem Taylor zaliczył jedynie 40 jardów, w podobnej liczbie prób. Jest to kolejne spotkanie od początku sezonu, w którym biegacz z Indianapolis zalicza kiepskie statystyki. Pocieszającą statystyką jest fakt, że podobny start zaliczył on w każdym ze swoich sezonów w NFL. Nie tego jednak oczekiwali fani Colts, gracze fantasy, a z pewnością również sam zawodnik. To tyle w temacie Taylora. Mam nadzieję, że w następnych kolejkach nie będę musiał się gryźć w język w temacie sędziowania, bo po prostu nie będę miał takiej potrzeby 😉
***
Zdarzenie tygodnia:
JC: niepotrzebny tackle Bobby’ego Wagnera
O tej sytuacji powiedziano już prawdopodobnie wszystko, więc z mojej strony przedstawię tylko osobisty punkt widzenia. Po pierwsze Wagner nie powinien powalać kibica, tylko zostawić go ochronie. Po drugie, jeśli kibic pozwie zawodnika i wygra (a już wiemy, że złożył odpowiednie zeznania -> klik), to w przyszłości będziemy mieli więcej takich incydentów. W konsekwencji czego liga zaostrzy kary za wtargnięcie na murawę, a zawodnicy dostaną zakaz robienia takich rzeczy lub sami świadomie będą wiedzieli, żeby tak nie postępować. Jeśli cofniemy się do przeszłości – i to wcale nie tak dalekiej – to mieliśmy już podobne sytuacje (np. Stefon Diggs powalił kibica podczas meczu Buffalo Bills). Jednak sytuacja z WR Bills była zgoła inna, ponieważ Diggs nie zaatakował fana kaskiem. W sytuacji Wagnera, gracz użył kasku „jako broni” (tak to zgłaszają w zeznaniach) i mógł w znaczny sposób uszkodzić kibica. Być może atak kaskiem był niepotrzebny, ale wtargnięcie fana na murawę tym bardziej, na boisko pełne potężnych mężczyzn w kaskach musisz mieć świadomość, że jeden z nich nie wytrzyma ciśnienia i może – kolokwialnie mówiąc – zmasakrować Ciebie na kwaśne jabłko.
OMG BOBBY WAGNER JUST TRUCKED THE FAN THAT RAN ON THE FIELD pic.twitter.com/uwoEzkrFxc
— Cameron Salerno (@cameronsalerno1) October 4, 2022
DP: Miami Dolphins/ NFL
Każdy kto oglądał spotkanie Dolphins z Bills, widział, że Tagovailoa doznał wstrząśnienia mózgu. Lekarze, przy przyzwoleniu NFL uznali, że to nie głowa, ale plecy rozgrywającego doznały urazu, a coaching staff Dolphins postawił Tue na pozycji startera. Stało się to, czego każdy się obawiał, a widok palców młodego QB na długo pozostanie w pamięci każdego, kto miał okazję zobaczyć jak w nienaturalny sposób wyginają się one w każdą możliwą stronę. W przypadku wstrząśnienia mózgu, w tak krótkim odstępie czasu od poprzedniego, bardzo prawdopodobny jest nie tyle uszczerbek na zdrowiu, co po prostu śmierć. W przypadku rozgrywającego z Miami, skończyło się na wizycie w szpitalu. Rozpoczęła się za to kampania wywierania presji na lidze i każdej z drużyn, aby urazy głowy brać na poważnie. Mogłoby się wydawać, że będąc pod tak wielką lupą każdy będzie się pilnował. Otóż nie:
IT HAPPENED AGAIN @NFL!
Cam Brate went back in 4 plays after showing #concussion signs from this huge hit to the head. He stayed down too long & couldn't run off the field fast enough to avoid a penalty. @TonyDungy says it was obvious he had a concussion. How did he go back in? https://t.co/wLRI7OvPzv pic.twitter.com/3tjDf5CGCA— Chris Nowinski, Ph.D. (@ChrisNowinski1) October 3, 2022
AŁ: sytuacja Tuy
Oglądając spotkanie Bengals z Dolphins miałem wrażenie, że to jakaś powtórka z meczu Dania-Finlandia podczas zeszłorocznego Euro. Po tym, co spotkało rozgrywającego Dolphins, można stwierdzić, że ligowe protokoły dotyczące urazów głowy i szyi to tylko podkładka. Lekarze, za przyzwoleniem ligi, wystawiają fałszywe orzeczenie, żeby dopuścić zawodnika do gry (w przypadku Tuy, lekarz wystawiający odpowiednie kwity został nawet już zawieszony). Ten doznaje drugiego wstrząśnienia mózgu w ciągu tygodnia(sic!) i trafia do szpitala. Na szczęście wróci do gry, choć mogło się to zakończyć tragicznie. Myślę, że najwyższy czas by postawić dobro i zdrowie zawodnika ponad drużynę.
KP: double doink w Londynie
Nie ma co ukrywać, jak zobaczyliśmy zestaw londyński Saints – Vikings, to raczej nie spodziewaliśmy się zobaczyć Saints ograbionych z QB1, RB1, WR1. Było jeszcze kilka mniejszych i większych osłabień, w sumie już w trakcie spotkania po obu stronach boiska, ale ostatecznie była to ciekawa reklama NFL. Mecz był bardzo wyrównany, dał wygraną Vikings, a rozstrzygnęło go double doink!
We sent the best thing that can happen in an NFL game to London, a double doink
— Bill Barnwell (@billbarnwell) October 2, 2022
Double doink from London! pic.twitter.com/0S2w94NWDq
— Joe Kayata (@NBC10_Joe) October 2, 2022
JK: Ciekawy mecz w Londynie!
Ile razy słyszeliśmy żarty po europejskich meczach, że jeśli NFL chciało promować futbol, to mogło się bardziej postarać w kwestii doboru drużyn? Tu na dobór drużyn nie mogliśmy narzekać, ale dowiadując się niedługo przed meczem, że zamiast Jameisa Winstona zagra Andy Dalton, niektórzy mieli pewnie flashbacki z Wietnamu. Na szczęście mecz przekroczył oczekiwania. Był emocjonujący i zakończył się double doinkiem. Czego chcieć więcej
No ale już za chwilę wracamy na ziemię. W londyńskim meczu Giants – Packers podstawowym rozgrywającym może być nawet Davis Webb. I jeśli tak się stanie, to niespodziewanych emocji raczej nie będzie.
PS: Rozwód Toma Brady’ego i Gisele Bundchen
Najważniejsza sprawą ostatnich dni było z pewnością zamieszanie wokół protokołów medycznych i sprawa Tuy Tagovailoi, jednak to doskonale opisali już koledzy redaktorzy powyżej. W mediach nie mniej miejsca zajmuje jednak również sprawa obyczajowa, skupiona wokół małżeństwa Toma Bradyego z modelką Gisele Bundchen. Na początku tygodnia, gruchnęła wiadomość, że zatrudnili prawników rozwodowych i sprawa między nimi nie znajdzie swojego happy endu. Nie wchodząc w prywatne szczegóły między małżonkami, trzeba przyznać, że rzuca to pewne światło na tajemnicze zachowanie Bradyego przed rozpoczęciem obecnego sezonu, jak i jego postawę podczas meczów. Co więcej , to prawdopodobnie dopiero początek, bowiem Gisele to nie byle kto, a brazylijska supermodelka niemieckiego pochodzenia – uznawana za jedną z najpopularniejszych modelek w biznesie. Jej pozycja w showbiznesie jest nie mniej poważna co samego Toma, zatem możemy być pewni, że rozwód będzie szeroko omawiany i komentowany, a sam zawodnik nie będzie mógł w spokoju skupić się na grze w futbol, co może ostatecznie skutkować tym, że Tom Brady wracając do gry w futbol, po krótkiej emeryturze tej zimy, zakończy kolejny sezon NFL z jednym pierścieniem mniej, a nie tak jak zakładał – z jednym więcej.
***
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy