Skip to content

Tour de Polska #21

Za nami ostatnia kolejka sezonu zasadniczego. Było kilka zaskoczeń, były przewidywane rezultaty, a emocje niejednokrotnie trzymały do ostatniego gwizdka. Przed nami playoffs i sezon właściwie rozpocznie się na nowo. Zapraszamy na podsumowanie tygodnia z polskich (i europejskich) boisk, przygotowane przez Darka Grzybowskiego.

PFL1

Kolejka 10

Warsaw Eagles – Silesia Rebels Katowice

W Ząbkach toczyła się walka o playoffs. Eagles starali się wygrać po raz pierwszy w tym roku, przedłużyć sezon i  to właśnie gospodarze pierwsi mieli piłkę, lecz nie udało im się zdobyć punktów. Rebels nie zamierzali okazywać litości i już przy pierwszej okazji zdobyli przyłożenie. Zrobił to ich rozgrywający Jon Mullin, a za 2 punkty podwyższył Ihor Lysenko. Mieliśmy 8:0.

Orły nie potrafiły znaleźć sposobu na defensywę drużyny z Katowic. Rebelianci dla odmiany radzili sobie w ataku znakomicie i ponownie punktowali. Podanie Mullina złapał Andrey Protasov, ale tym razem podwyższenie nie było udane i było 14:0. W kolejnym drive warszawianie zaliczyli fumble. Pomimo tego, że katowiczanie zmuszeni byli grać czwartą próbę, Mullin zdołał zdobyć touchdown. W drugiej kwarcie Eagles przegrywali więc 0:20.

Gospodarze złapali kontakt po dwóch udanych akcjach Artura Czarnika, który najpierw złapał przyłożenie, a potem dołożył dwa oczka dla swojej drużyny. Na tablicy wyników widniało 20:8. Do przerwy goście powiększyli jednak jeszcze przewagę, pomógł w tym Ihor Lysenko łapiąc piłkę w endzone i zawodnicy na przerwę schodzili przy rezultacie aż 26:8.

Jeżeli Eagles myśleli o odrabianiu strat, to Rebels szybko wybili im to z głowy. Trzecia kwarta nie zaczęła się po myśli gospodarzy, ponieważ Sebastian Iwanicki dołożył 6 punktów i Rebels prowadzili 32:8. Warszawianie odpowiedzieli, podanie na touchdown złapał Krzysztof Stojak, ale nadal było tylko 32:14.

Dodatkowo do końca meczu punktowali już tylko goście. Najpierw kickoff returnem popisał się Hadrien Lynda, a Bartosz Nowak powiększył przewagę do 40:14. Natomiast w czwartej kwarcie Jon Mullin zaliczył przyłożenie numer trzy w tym starciu, ustalając wynik na 46:14.

Eagles kończą sezon 0-6, ale powinni patrzeć w przyszłość ze spokojem. Jest to młoda drużyna i na pewno potrzebuje więcej ogrania i pracy u podstaw. Rebels zagrają w playoffs.

Skrót meczu:

Lowlanders Białystok – Tychy Falcons

W Białymstoku odbyła się walka o bye week. Falcons trapieni przez kontuzję nie zamierzali jednak oddać tego meczu bez walki.

W obliczu urazu Gabriela Losady, na pozycji QB wymieniali się LaParish Lewis, Bartosz Woch oraz Dominik Niedziela. Lowlanders skutecznie powstrzymali jednak ich starania i przeszyli do ofensywy. Już pierwszy drive udało się zwieńczyć punktami, touchdown zaliczył Konrad Mariański i po nieudanym podwyższeniu było 6:0.

W drugiej kwarcie pierwszy punkty zdobyli również gospodarze, a konkretnie Derrick Evans Jr. Kolejne dwa oczka dołożył Mikołaj Pawlaczyk, dzięki czemu Ludzie z Nizin prowadzili 14:0. Falcons zdołali przyłożyć w tej samej kwarcie. W czwartej próbie LaParish Lewis podał do Mateusza Patalasa, a Robert Szmielak celnie kopnął za 1 – mieliśmy 14:7.

Przed przerwą Benjamin Lolmede złapał podanie na przyłożenie, a Krzysztof Ufnal tym razem miał okazję do kopnięcia, którą wykorzystał i Lowlanders wygrywali 21:7.

Trzecia kwarta to kolejne przyłożenie białostoczan. Zdobył je powracający do wysokiej formy Mikołaj Pawlaczyk. Ufnal przy podwyższeniu się nie pomylił i przewaga wzrosła do 28:7. Tyszanie nadal walczyli, co dobitnie podkreślił bieg Bartosza Wocha, zamieniony na punkty. Szmielak kopnął za 1 i było 28:14. Jeszcze przed czwartą kwartą Benjamin Lolmede zaliczył drugi touchdown, a Ufnal i tym razem się nie pomylił, więc tablica wyników wskazywała 35:14.

Lolmede dobitnie pokazał, że jest w świetnej dyspozycji i dobrze rozumie się z Derrickiem Evansem, powiększając przewagę w ostatniej kwarcie. Krzysztof Ufnal był bezbłędny przy kopaniu, co dało wynik 42:14. Przed końcem spotkania touchdown na otarcie łez zaliczył Robert Szmielak, a mecz zakończył się 42:20 dla Lowlanders.

Białostoczanie wywalczyli sobie wolny tydzień, a osłabieni Falcons zmierzą się z Kraków Kings. Forma obydwu drużyn zmieniała się przez cały sezon, Ludzie z Nizin wyraźnie się rozpędzili, ale w przypadku tyszan, urazy zwolniły ich znacznie.

Skrót meczu:

Warsaw Mets – Kraków Kings

W Warszawie Mets i Kings zmierzyli się o możliwość rozegrania spotkania wildcards na własnym boisku. Pierwsi atakowali goście, ale to warszawianie cieszyli się z punktów. Po fumble Alonzo Brocka, piłkę zebrał Zachary Blair i pognał z nią do pola punktowego. Dominik Szymański kopnął za punkt i było 7:0. Kings odpowiedzieli szybko touchdownem Filipa Blechingera, a Marcin Masłoń wyrównał na 7:7. Jeszcze przed zmianą stron piłkę w endzone złapał Jan Omelańczuk, po nieudanej próbie podwyższenia za 2, Mets prowadzili  13:7.

Alonzo Brock zrehabilitował się w drugiej kwarcie wbiegając na przyłożenie, a Marcin Masłoń dał gościom prowadzenie 14:13.  Przed końcem połowy gospodarze wrócili na prowadzenie. Na listę punktujących ponownie wpisał się Omelańczuk, a po kolejnym nieudanym podwyższeniu, było 19:14.

Trzy kwarty z rzędu punktował Jan Omelańczuk, bo jego touchdown otworzył drugą połowę. Dodatkowo złapał też podwyższenie i Mets wygrywali 27:14. W czwartej części gry prowadzenie gospodarzy zostało podwyższone przez Witolda Szpotańskiego, Dominik Szymański kopnął celnie i wynik 34:14 zapowiadał spokojny koniec.

Kings mieli jednak zupełnie inne plany. Szybko odpowiedzieli touchdownem Brocka, a Michał Dybowicz dołożył dwa oczka. Przy wyniku 34:22 Kings zdecydowali się na onside kick, który udało się im przejąć. Piłkę przejął Alonzo Brock, który po chwili zdobył kolejne przyłożenie i zmniejszył przewagę do 34:28. Krakowianie ponownie zdecydowali się na próbę przejęcia kopnięcia… i ponownie im się to udało. Niestety zabrakło im czasu na odrobienie strat i to ostatecznie gospodarze wygrali spotkanie.

Kings zagrają w wildcards z osłabionymi Falcons i na pewno będą chcieli zaskoczyć. Mets zmierzą się natomiast z Rebels, więc na pewno będą chcieli walczyć o półfinał, jednocześnie rewanżując się za porażkę w fazie zasadniczej.

Skrót meczu:

Wildcards

W pierwszej rundzie playoffs zobaczymy dwa spotkania. W sobotę Tychy Falcons ugoszczą Kraków Kings, a w niedzielę do Warszawy na starcie z Mets przyjadą Silesia Rebels Katowice.

Tabela po sezonie regularnym:

PFL2

Rzeszów Rockets – Białe Lwy Gdańsk

W Rzeszowie Rockets podejmowali Białe Lwy, które przyjechały w roli faworyta. Gdańszczanie chcieli umocnić się na drugiej pozycji w tabeli i już w pierwszej kwarcie zdobyli dwa przyłożenia. Najpierw biegiem Mateusza Freli, a potem fumble po puntcie na punkty zamienił Łukasz Klimkiewicz i było już 12:0.

Michał Tittinger zdobył kontaktowe przyłożenie i mieliśmy 12:6. Białe Lwy nie zamierzały jednak stracić kontroli i Sebastian Markiewicz powiększył przewagę do 20:6, po złapaniu podania oraz podwyższenia za 2 oczka.

Po przerwie punktował ponownie Markiewicz oraz Sebastian Idziak, więc trzecia kwarta skończyła się 32:6 dla gości. Idziak wspólnie z kopiącym Jakubem Nowakiem ustalili wynik spotkania na 39:6 i dali swojej drużynie możliwość rozegrania półfinału w domu.

Rockets kończą swój sezon na pewno nie tak, jak tego chcieli, a Białe Lwy podejmą na własnym boisku Wilki Łódzkie.

Skrót meczu:

Wieliczka Dragons – Hammers Łaziska Górne

Rozpędzona drużyna z Wieliczki pomimo startu 0-3, wciąż miała szanse na playoffs. Te plany pokrzyżować chcieli Hammers, walczący o pierwszą wygraną.

Mecz rozpoczął się tak jak pewnie nikt się nie spodziewał, ponieważ to goście wyszli na prowadzenie 7:0, dzięki przyłożeniu i kopnięciu Josha Millsa. Przed końcem kwarty gospodarze zdołali odpowiedzieć punktami Rafała Pazika i było 7:6. Do końca połowy oglądaliśmy niemoc w ataku, a jedyne punkty drugiej kwarty, to field goal Josha Millsa na 10:6 dla Hammers.

Gawin Cambell musiał dobrze zmotywować gospodarzy, ponieważ po przerwie wyszli odmieni na boisko. Dragons przyłożyli po podaniu Matthew Meyera do Yevheniya Yustmana i było 12:10. Hammers odpowiedzieli biegiem na touchdown Jakuba Szojdy i wrócili na prowadzenie 18:12, po tym jak za dwa podwyższył Mills.

W czwartej kwarcie ponownie na tablicę wyników wpisali się goście, a konkretnie Josh Mills, kopiąc po raz drugi celnie za 3. Było 21:12 i wydawało się, że Młoty mają szansę na pierwszą wygraną. Ale gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Do końca meczu punktowali już tylko oni, a konkretnie Yustman i to dwukrotnie. Kuba Kapuściński podwyższył za dwa i Dragons wygrali 26:21.

Marzenia Dragons o półfinale stały się faktem, a Hammers skończyli sezon bez zwycięstwa.

Skrót meczu:

Miners Krause Wałbrzych – Wilki Łódzkie

W Wałbrzychu miejscowi Miners podjęli Wilki Łódzkie. Obydwie drużyny miały szansę na playoffs. Pierwsza kwarta nie przyniosła punktów, a w drugiej wynik spotkania otworzył Ivan Oleksiuk, który popisał się pick-six i po podwyższeniu było 7:0 dla gospodarzy.

Do przerwy nie obejrzeliśmy więcej punktów. Wilki znajdowały się nawet w redzone, ale zabrakło wykończenia. W trzeciej kwarcie zmotywowani goście znowu pokazali dobry drive, który zakończył się punktami Rafała Zaparta. Running back WIlków otrzymał podanie i wyrwał się z objęć trzech rywali, co ułatwił mu również kluczowy blok Tomasza Kuczki. Goście grali o całą stawkę za 2 punkty, ale ich próba została powstrzymana.

Jak się później okazało, były to ostatnie punkty w meczu. Oleksiuk dołożył jeszcze dwa przechwyty, w tym jeden kluczowy, właściwie kończący mecz. Miners wygrali 7:6, ale była to zbyt mała wygrana, aby zagrać w playoffs.

Wilki zagrają w półfinale z Białymi Lwami Gdańsk, a dla Miners jest to koniec sezonu.

Skrót meczu:

Pófinały 

W sobotę 03.07 niepokonana Armia Poznań podejmie w Twierdzy Golęcin rewelację sezonu, czyli Wieliczka Dragons. Za to w niedzielę 04.07 Białe Lwy ugoszczą Wilki Łódzkie, które będą chciały zrewanżować się za porażkę z drugiej kolejki.

Tabela po sezonie regularnym:

ELF 

Panthers Wrocław

Panthers Wrocałw zainagurowali rozgrywki w European League of Football. Udało im się wygrać z Cologne Centurions, aż 55:39, a pierwsze punkty w historii ligi zdobył Jakub Mazan. Więcej na temat tego spotkania w osobnym artykule na naszej stronie.

Skrót meczu:

PSSFA

Zapraszamy na najnowszy odcinek Mitutoyo Okiem Zebry.

Autor: Darek Grzybowski

Leave a Reply

%d bloggers like this: