Skip to content

Fantasy Football z NFLPOLSKA – Running Backs

Biegacze to najpewniej najważniejsza pozycja dla menedżerów fantasy. Co roku to właśnie zawodnicy z tej pozycji są wybierani w pierwszej kolejności, a punktujący wysoko RB to skarb drużyny. Są to również zawodnicy, którzy ze względu na kontaktową naturę swojej pozycji, doznają bardzo często kontuzji. Zapraszamy do lektury, która pomoże odpowiedzieć na pytania “kto?”, “kiedy?” i “dlaczego?”. Analizę przygotował Adrian Glejzer.

GIGANCI

Elita zawodników na pozycji, dostający piłkę 20-30 razy na mecz. Nie istnieje defensywa ani scenariusz spotkania, w którym nie byliby ważnym elementem ofensywy. Cena za takich zawodników jest jednak bardzo wysoka – pierwsza połowa pierwszej rundy.

  • Christian McCaffrey (Carolina Panthers) kompletnie zdominował sezon 2019, tylko rozgrywający Lamar Jackson miał wtedy więcej punktów od niego. W 2020 średnia punktów fantasy jeszcze się poprawiła, ale McCaffrey zagrał tylko w trzech spotkaniach. Teraz wraca zdrowy i gotowy, by ponownie dominować. Jedyne “ale” to jego zeszłoroczne kontuzje kostki, ramienia i uda w ciągu zaledwie kilku tygodni, co może być interpretowane jako zwiastun zniżki formy. Z drugiej strony, McCaffrey w pierwszych trzech sezonach w lidze nie opuścił ani jednego spotkania, więc ciężko go nazywać podatnym na kontuzje. Jego średnie z kariery to niesamowite 0.9 przyłożenia i 114 jardów na mecz. W 95% lig fantasy będzie pierwszym wyborem.
  • Dalvin Cook (Minnesota Vikings) ostatnie dwa sezony zakończył jako RB5 i RB3, mimo iż w obydwu opuścił dwa spotkania z powodu kontuzji. To, że w prawie każdym sezonie łapie kontuzję eliminującą go z gry jest powodem, dla którego menedżerowie fantasy nie stawiają go na równi z McCaffreyem. Kiedy jest zdrowy, dominuje jak mało kto, przede wszystkim w grze dołem, ale również górą. Minnesota szczególnie chętnie korzysta z jego usług w redzone, dzięki czemu Cook kończy sezony z mnóstwem przyłożeń – dokładnie z 30 przyłożeniami w ostatnich 28 spotkaniach.

  • Derrick Henry (Tennessee Titans) w zeszłym sezonie dołączył do zaszczytnego grona. Jest ósmym zawodnikiem w historii ligi, który zdobył 2000 jardów w grze dołem. W 2020 był również najlepszym biegaczem w fantasy. Wyczyn ten będzie ciężko powtórzyć – do gry wraca zdrowy McCaffrey, a powtórzenie 2000 jardów jeszcze nikomu się nie udało. Henry, w przeciwieństwie do innych zawodników w “elitarnej” kategorii, niewiele dostarcza w grze górą. Rekompensuje to jednak niesamowitymi liczbami w grze dołem – w ostatnich trzech sezonach, w 47 spotkaniach zdobył 45 przyłożeń dołem.

  • Alvin Kamara (New Orleans Saints) to kolejny świetny biegacz, wykorzystywany zarówno w grze dołem, jak i górą. Jest bardzo ważny w grze podaniowej Saints, w każdym sezonie łapał przynajmniej 80 podań. Zdobył również 58 przyłożeń w 60 spotkaniach rozegranych w swojej karierze. Jego dotychczasowe finisze fantasy w karierze to 4, 4, 16, 2. Na ten moment nie wiadomo, kto będzie rozgrywającym Saints, w swojej karierze Kamara miał już kilku QB, i z każdym z nich dominował.

 

STARTERZY

W tej grupie znajdują się biegacze, którzy są pewnymi pierwszymi opcjami w swoich drużynach, i w fantasy mogą być wystawiani w każdym tygodniu, z ryzykiem że dwa-trzy mecze w ciągu sezonu im nie wyjdą. W drafcie idą w rundach 1-3.

  • Ezekiel Elliot (Dallas Cowboys) zaczął swoją karierę wśród biegaczy od miejsc drugiego, dziewiątego (opuścił 6 spotkań z powodu zawieszenia), piątego i czwartego. W sezonie 2020 zajmował trzecie miejsce po pięciu tygodniach, ale wtedy kontuzji doznał rozgrywający Dak Prescott, i Elliot zmienił się w gracza przeciętnego. Teraz Dak wraca, i dotychczasowe wspólne sukcesy duetu Prescott-Elliot powinny być argumentem za umieszczeniem Elliota wśród “elity”. Jednak fakt, iż Elliot jest coraz starszy, i jego bardzo słaba forma pod koniec 2020 nie muszą być związane tylko z brakiem ulubionego rozgrywającego, a bardziej ze “zużyciem materiału”, dlatego Elliota umieszczam wśród “starterów”.
  • Saquon Barkley (New York Giants) w swoim debiutanckim sezonie w lidze zajął drugie miejsce wśród biegaczy fantasy. Od tego czasu jego potencjał rozpalał wyobraźnię. Niestety, kontuzje kostki w 2019 oraz więzadeł w 2020 gwałtownie zahamowały jego rozwój. Wiele osób wierzy, że powrót do dawnej formy jest możliwy. Trzeba się jednak liczyć z tym, że kolejna kontuzja może mieć miejsce w 2021 roku.
  • Jonathan Taylor (Indianapolis Colts) pokazał pełnię swego potencjału w ostatnich pięciu tygodniach sezonu 2020, będąc najlepszym biegaczem fantasy w tym okresie. Notował wtedy 144 jardy i 1.6 przyłożenia na mecz – liczby nieosiągalne na przestrzeni całego sezonu, ale imponujące na przestrzeni miesiąca. Nie wiadomo jak zmiana rozgrywającego z Philipa Riversa na Carsona Wentza (oraz nieobecność Wentza na początku sezonu) wpłyną na liczby Taylora, ale mając czołową ofensywną linię w lidze minimum jego produkcji jest gwarantowane, a jej sufitem jest dołączenie do elity biegaczy w tym sezonie.

  • Nick Chubb (Cleveland Browns) to świetny zawodnik w grze dołem. W zeszłym sezonie wypadł z gry na miesiąc z powodu skręcenia więzadła przybocznego. Po powrocie wyglądał, jakby w ogóle nie był kontuzjowany, i notował 108 jardów i przyłożenie przez resztę sezonu. Nie jest zbyt często wykorzystywany w grze górą – w Cleveland za ten element ofensywy z pozycji biegacza odpowiada Kareem Hunt, co blokuje sufit możliwości Chubba.
  • Aaron Jones (Green Bay Packers) zdobył 3000 jardów i 30 przyłożeń na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów w Packers, kończąc je jako trzeci i piąty biegacz w fantasy. Oprócz dominowania w grze dołem dał się też poznać jako utalentowany odbiorca efektownych podań od Aarona Rodgersa. Powrót tego ostatniego na kolejny sezon w Green Bay czyni z Jonesa bardzo bezpieczną opcję z dużym potencjałem.

  • Austin Ekeler (Los Angeles Chargers) zrobił furorę w 2019 roku, zdobywając 993 jardy i 8 przyłożeń górą pomimo bycia biegaczem. Poprzedni sezon miał być dla niego przełomowym – rola pierwszego RB drużyny, a zatem dużo pracy dołem i okazji do przyłożeń. Kontuzja ścięgna udowego mocno ograniczyła te zapędy, i nie pozwoliła na zagranie w sześciu spotkaniach. Ten sezon to druga szansa, by dołączyć do elity zawodników na pozycji. Ekeler ma umiejętności, by się w niej znależć.
  • Antonio Gibson (Washington Football Team) miał świetny debiut w lidze, zdobywając 11 przyłożeń w czternastu występach, najbardziej zapadając w pamięć trzema przyłożeniami w Święto Dziękczynienia. W drugim sezonie jego rola ma się zwiększyć, I przypominać taką, jaką ma Christian McCaffrey w Panthers.

  • Joe Mixon (Cincinnati Bengals) stracił większość poprzedniego sezonu z powodu kontuzji. Stracił przy okazji sporo zaufania u menedżerów fantasy, bo przez kilka tygodni zapowiadano jego powrót na boiska, który jednak nie nastąpił. Mixon to nadal utalentowany biegacz, wykorzystywany zarówno w grze dołem, jak i górą. Jeżeli tylko zdrowie mu na to pozwoli, będzie dostawał mnóstwo pracy w ofensywie Bengals.
  • Clyde Edwards-Helaire (Kansas City Chiefs) trafił do najlepszej ofensywy ligi jako ich pierwszy wybór w 2020 roku. Pierwszy sezon pozostawił sporo do życzenia – liczono na odegranie przez niego roli Kareema Hunta sprzed kilku sezonów, skończyło się na mocno średnim sezonie z kilkoma opuszczonymi spotkaniami. CEH będzie miał ponownie szansę, by udowodnić swoją wartość w tym sezonie, a ofensywa Kansas powinna mu to ułatwić. 
  • Chris Carson (Seattle Seahawks) nie rozegrał jeszcze nigdy pełnego sezonu NFL bez kontuzji, i nie należy tego po nim oczekiwać w 2021. Nawet z opuszczonymi spotkaniami zajmował miejsca 14, 9, 16 w trzech ostatnich sezonach. Jest solidnym zawodnikiem z potencjałem, który jest w Seattle wykorzystywany zarówno w grze dołem, jak i górą. Przed tym sezonem Seahawks zmienili koordynatora ofensywy, i zapowiedzieli więcej gry dołem, co dla Carsona i jego menedżerów w fantasy jest świetną wiadomością.

  • Najee Harris (Pittsburgh Steelers) został wybrany w drafcie, by pełnić rolę pierwszego RB drużyny, biorącego na siebie bardzo dużo akcji. Steelers w ostatnich latach korzystali z jednego, bardzo zaangażowanego biegacza (najpierw Le’Veona Bella, potem Jamesa Connera), I tym ma być dla nich Harris. Linia ofensywna  nie jest już tak dobra jak kilka lat temu, więc w przypadku Harrisa ilość będzie musiała zrekompensować jakość. 
  • JK Dobbins (Baltimore Ravens) miał świetną końcówkę swojego pierwszego sezonu w NFL – zdobywał przyłożenie dołem w każdym z sześciu ostatnich spotkań. Baltimore jest jedną z najchętniej grających dołem ekip w lidze, ale Dobbins musi dzielić się piłką z Gusem Edwardsem, i rozgrywającym Lamarem Jacksonem, co ogranicza jego potencjalne zdobycze w fantasy.
  • David Montgomery (Chicago Bears) nie zachwycał przez pierwsze półtora sezonu w lidze. Dopiero w ostatnich sześciu spotkaniach 2020 pokazał, na co go stać, notując 137 jardów i zdobywając 1,4 przyłożenia na mecz. W tym okresie lepszy od niego był tylko Derrick Henry. W podobnej dominacji w najbliższym sezonie najbardziej powinna przeszkadzać obecność w składzie Tarika Cohena i Damiena Williamsa – w okresie zeszłorocznej dominacji Bears nie mieli żadnej alternatywy na pozycji, i cały atak kręcił się wokół Montgomery’ego, w tym sezonie nie ⁸musi tak być.
  • Miles Sanders (Philadelphia Eagles) ma talent, by być wykorzystywanym we wszystkich trzech próbach. Poprzedni sezon był ciężki dla jego menedżerów, bo Sanders walczył z kontuzjami, i często aż do rozpoczęcia meczu nie było wiadomo, czy będzie w stanie zagrać, ani w jakiej będzie formie. NIepewność stanowi również obecność rozgrywającego Jalena Hurtsa na boisku – zawodnik ten lubi zdobywać jardy i przyłożenia dołem, a w takiej sytuacji najbardziej cierpi produkcja zawodników z pozycji RB.

  • D’Andre Swift (Detroit Lions) popisał się w swoim pierwszym sezonie niebywałą efektywnością, zdobywając 8 przyłożeń dołem w zaledwie 114 posiadaniach piłki. Posiada również umiejętności gry górą, co czyni jego potencjał nieograniczonym. Drużynę opuściło jednak wielu utalentowanych zawodników ofensywnych, a to może oznaczać, że drużyna będzie musiała często gonić wynik, a do akcji podaniowych będzie najpewniej angażowany świeżo podpisany Jamaal Williams.

 

ROTACJA

W tej kategorii możemy znależć zawodników, którzy będą mieli rolę wystarczająco dużą, by solidnie punktować w fantasy, ale zbyt małą (przynajmniej na początku sezonu), by ufać im co kolejkę. Wraz z biegiem sezonu ich rola może urosnąć do tej “startera”, lub zmaleć do absolutnie niegrywalnej w fantasy. W drafcie znajdują się zazwaczaj od czwartej do siódmej rundy.

  • Kareem Hunt (Cleveland Browns) jest drugim RB w swojej drużynie, ale nie przeszkodziło mu to być dziesiątym biegaczem ostatniego sezonu w fantasy. Hunt jest wykorzystywany przez Browns, głównie w akcjach podaniowych i na trzecich próbach. W zeszłym sezonie zdobył 304 jardy i 5 przyłożeń górą. W przypadku kontuzji Chubba stanie się z miejsca “starterem”.
  • Josh Jacobs (Las Vegas Raiders) zajmował dotychczas czternaste i ósme miejsce w fantasy. Mimo iż w poprzednim sezonie spełnił oczekiwania (był wybierany w pierwszych rundach draftów i zapunktował na tym poziomie), to w większości spotkań punktował poniżej oczekiwań. Latem Raiders podpisali kontrakt z Kenyanem Drake’em, innym uznanym w NFL biegaczem, który będzie brał na siebie sporo pracy w ofensywie, i być może stanie się nawet pierwszą opcją drużyny na pozycji.
  • Raheem Mostert (San Francisco 49ers) jest najszybszym biegaczem w NFL. W nastawionych na grę biegową 49ers rozegrał kilka świetnych spotkań, ale jego częste kontuzje odstraszają – nigdy nie wie się, ile razy w sezonie Mostert pojawi się na boisku. W drużynie jest sporo zawodników czyhających na jego rolę – m.in. Wayne Gallman i wybrany w drafcie Trey Sermon, a w dalszej części sezonu także wracający po kontuzji Jeff Wilson.

  • Darrell Henderson (Los Angeles Rams) dostał rolę pierwszego biegacza drużyny po tym, jak kontuzji w trakcie przygotowań do sezonu doznał Cam Akers. W poprzednim sezonie miały miejsce okresy, gdy Henderson dostawał już taką rolę, ale Rams nie byli mu wtedy gotowi zaufać na tyle, by powierzyć mu całość zadań. Zazwyczaj musiał się on dzielić piłką z innymi biegaczami, i tym razem powinno być podobnie.
  • Mike Davis (Atlanta Falcons) wyglądał bardzo dobrze jako zastępca Christiana McCaffreya na czas jego kontuzji, i pozwoliło mu to podpisać kontrakt z Falcons. Będzie pierwszą opcją drużyny, która w ostatnich latach zazwyczaj musiała gonić wynik, a taki scenariusz zmniejsza udział biegaczy w ofensywie.
  • Myles Gaskin (Miami Dolphins), po obiecującym pierwszym sezonie, będzie musiał walczyć o swoją rolę w drużynie z Malcolmem Brownem i Salvonem Ahmedem. Miami dało się poznać w poprzednim sezonie jako drużyna, która lubi postawić na jednego RB – Gaskin brał na siebie całą rolę, a w przypadku kontuzji przejmował ją Ahmed. Podobnego podejścia można się po nich spodziewać również w tym roku, ale nie ma pewności, że to właśnie Gaskin wygra tę rywalizację, ani że stać go na w pełni zdrowy sezon.
  • Chase Edmonds (Arizona Cardinals) dał się już poznać jako dynamiczny i przydatny w grze podaniowej RB, grając drugie skrzypce za plecami najpierw Davida Johnsona, a potem Kenyana Drake’a. Po odejściu Drake’a wydawało się, że Edmonds przejmie pełnię roli w Arizonie, ale drużyna nie była gotowa zaufać mu na tyle, i podpisała kontrakt z Jamesem Connerem. Rola Edmondsa na pewno będzie większa niż w poprzednich sezonach, ale Conner skutecznie ją ograniczy swoją obecnością, szczególnie przydając się blisko pola punktowego rywali. Obaj będą solidnie punktowali w fantasy, ale dopóki któryś z nich nie wygra rywalizacji (lub nie dozna kontuzji), żaden z nich nie będzie bezpieczną opcją.

  • Ronald Jones (Tampa Bay Buccaneers) miał całkiem niezły ostatni sezon, ale w playoffach większy udział w grze miał Leonard Fournette. Jones nadal wydaje się pierwszym RB drużyny, ale będzie musiał walczyć o snapy z Fournettem i Giovanni Bernardem, co mocno ogranicza sufit jego możliwości w fantasy.
  • Melvin Gordon (Denver Broncos) zanotował dobry pierwszy sezon w Denver, ale drużyna zdecydowała się na wzięcie w drafcie Javonte Williamsa. Ciężko powiedzieć w tym momencie, który z nich wygra rywalizację i będzie miał większą rolę w ofensywie. Na początku sezonu Broncos najpewniej postawią na Gordona, ale wraz z jego biegiem rola Williamsa powinna tylko rosnąć.
  • James Robinson (Jacksonville Jaguars) przebojem podbił ligę w zeszłym sezonie. Trafił do Jaguars w idealnym momencie – drużyna właśnie postanowiła się rozstać z Leonardem Fournettem – i przejął niemal 100% pracy RB drużyny. Skończył sezon jako siódmy najlepszy biegacz w fantasy, i wyglądał na jeden z nielicznych jasnych punktów drużyny, która zakończyła sezon z bilansem 1-15. Jacksonville zaskoczyło jednak w drafcie i zdecydowało się wziąć w pierwszej rundzie RB Travisa Etienne. Debiutant ma się przydać przede wszystkim w akcjach podaniowych i na trzecich próbach, ale przy jego talencie może się to szybko zmienić w rolę pierwszego biegacza drużyny. Obaj zawodnicy idą w draftach w podobnych miejscach, i wybór między nimi to próba przewidzenia który z nich wygra rywalizację w trakcie sezonu.

  • Damien Harris (New England Patriots) ma być pierwszą opcją biegową w Patriots, po wygraniu rywalizacji z doświadczonymi Sonym Michelem i Jamesem White’em oraz debiutantem Rhamondre Stevensonem. Oznacza to dużo posiadań piłki dla tego zawodnika, ale są z nim związane dwa negatywy. Jednym jest jego kompletny brak udziału w grze podaniowej, drugim – rozgrywający Cam Newton, który będzie miał pierwszeństwo w zdobywaniu krótkojardowych przyłożeń biegowych.
  • David Johnson (Houston Texans) miał bardzo solidny sezon w Texans w 2020 – zdobył 1005 jardów i 8 przyłożeń. Znajdowałby się pewnie wyżej w tym zestawieniu, ale latem Texans postanowili podpisać kilku zawodników grających na pozycji RB, którzy w ostatnich latach również byli wyróżniającymi się biegaczami – Markiem Ingramem, Phillipem Lindsayem i Rexem Burkheadem. Z tej czwórki Johnson wydaje się być faworytem do roli pierwszego RB, ale faworytem minimalnym, i to w drużynie która na papierze wygląda na najgorszą w NFL.
  • Michael Carter (New York Jets) został wzięty przez Jets w czwartej rundzie tegorocznego draftu, i o udział w ofensywie będzie musiał walczyć z Tevinem Colemanem i La’Micalem Perine. Na początku sezonu ciężko spodziewać się po nim fajerwerków, ale wraz z czasem powinien być w stanie ugruntować swoją pozycję w drużynie. Z drugiej strony gra w Jets, którzy w ostatnich latach nie oferowali ciekawych opcji w fantasy.
  • Zach Moss (Buffalo Bills) ma być w tym sezonie pierwszą opcją biegową w Bills, po wygraniu rywalizacji o nią z Devinem Singletarym. Nie oznacza to jednak wysokich statystyk dla tego zawodnika, ponieważ ofensywa Buffalo zbudowana jest wokół umiejętności, także biegowych, rozgrywającego Josha Allena. W ostatnich trzech sezonach Allen zdobył 25 przyłożeń dołem, reszta drużyny – 19.
  • Gus Edwards (Baltimore Ravens), podobnie jak Kareem Hunt, jest drugą opcją biegową swojej drużyny. W Baltimore stawiają na bieganie bardziej niż w innych zespołach, więc Edwards będzie dostawał piłkę kilka razy na mecz. W przypadku kontuzji Dobbinsa ma też szansę z miejsca stać się “starterem” w fantasy. Jest bardzo efektywnym biegaczem, do tej pory w karierze zdobywał średnio ponad pięć jardów każdym biegiem.

WARTO MIEĆ NA OKU

Poniżsi zawodnicy to zmiennicy najlepszych biegaczy w fantasy. W trakcie meczu pojawiają się na kilka akcji i nie mają żadnej wartości w fantasy… chyba że pierwsza opcja zespołu dozna kontuzji. Wtedy przejmują rolę swojego poprzednika, nie w pełni, ale w wystarczającym stopniu, by w fantasy się liczyć. Trzeba więc traktować ich jako ubezpieczenie. Dobrą zasadą jest branie handcuffa w zespole, z którego wzięło się pierwszego biegacza do swojego zespołu. Pierwsze opcje z tej kategorii zaczynają się pojawiać już w ósmej rundzie.

  • Chuba Hubbard (Carolina Panthers)
  • Alexander Mathison (Minnesota Vikings)
  • Brian Hill (Tennessee Titans)
  • Latavius Murray (New Orleans Saints)
  • Tony Pollard (Dallas Cowboys)
  • Devontae Booker (New York Giants)
  • Marlon Mack (Indianapolis Colts)
  • AJ Dillon (Green Bay Packers)
  • Justin Jackson (Los Angeles Chargers)
  • JD McKissic (Washington Football Team)
  • Samaje Perine (Cincinnati Bengals)
  • Darrel Williams (Kansas City Chiefs)
  • Rashaad Penny (Seattle Seahawks)
  • Benny Snell (Pittsburgh Steelers)
  • Damien Williams (Chicago Bears)
  • Boston Scott (Philadelphia Eagles)
  • Jamaal Williams (Detroit Lions)
  • Trey Sermon (San Francisco 49ers)
  • Salvon Ahmed (Miami Dolphins)
  • Leonard Fournette (Tampa Bay Buccaneers)
  • Rhamondre Stevenson (New England Patriots)

Źródła statystyk: pro-football-reference.com, fantasypros.com

Autor: Adrian Glejzer

*

Część I dotycząca TEhttps://nflpolska.com/fantasy-football-z-nflpolska-tight-ends/

Część II dotycząca QB: https://nflpolska.com/fantasy-football-z-nflpolska-quarterbacks/

Część III dotycząca K i DEF: https://nflpolska.com/fantasy-football-z-nflpolska-defense-kickers/

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: