Skip to content

NFLPolska EKSTRA – Tomasz Sawicki z AZS UWM Olsztyn Lakers

Nawet jeżeli bilans po sezonie, to będzie 0:8, to taki jest sport. Ktoś wygrywa, ktoś przegrywa. Nie da się ciągle wygrywać. Gdyby zwycięstwa były najważniejsze, to mogliśmy zostać i bronić tytułu w drugiej lidze, tylko jaki to miałoby sens? Jaki to dawałoby progres zawodnikom? W mojej ocenie żaden – o powrocie do elity, największych zawirowaniach w historii, jeśli chodzi o rozgrywającego z USA, realiach futbolu amerykańskiego w Olsztynie, pierwszych wzmocnieniach zewnętrznych z Polski, sekcji juniorskiej i na wiele innych tematów, odpowiada w wywiadzie z cyklu „ekstra” Tomasz Sawicki, prezes AZS UWM Olsztyn Lakers. Rozmowę przeprowadził Karol Potaś. Zapraszamy. 

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

***

Karol Potaś: Pierwszy raz od 2019 roku, meldujecie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jak mógłbyś opisać czas od ostatniego spotkanie w najwyższej lidze, do dzisiaj?

Tomasz Sawicki: Wydaje mi się, że sportowo jesteśmy lepszą drużyną, niż byliśmy w 2019 roku. Bardziej świadomi futbolowo. I mówię to z perspektywy zarówno prezesa, jak i zawodnika. Ponadto, tak naprawdę, pierwszy raz pozyskaliśmy zawodników z innych klubów w Polsce.

Przede wszystkim, w tamtym momencie, gdy graliśmy z najlepszymi, to odbywało się to w okolicznościach, w których my do Ligi Futbolu Amerykańskiego zostaliśmy tak naprawdę zaproszeni. Nie wygraliśmy awansu sportowo i to ewidentnie było widać.

Czy w tym okresie „pomiędzy”, było zagrożenie, że Lakers upadną?

Przyszedł czas covidowy i nie było u nas łatwo finansowo. Wsparcie samorządowe było i jest niewielkie. Praktycznie go nie mamy, bo to są kwoty liczone w nie w setkach tysięcy, nie w dziesiątkach tysięcy, tylko w tysiącach złotych. Dostajemy przy tym też wsparcie z Urzędu Marszałkowskiego, ale to też nie są horrendalne kwoty, a nie oszukujmy się, futbol amerykański jest stosunkowo drogim sportem. Wyjazdy dla 40 czy 50 zawodników, to też spore koszty i… potrzebna nam była chwila oddechu w niższych ligach.

Za to organizację sezonu „dziewiątkowego”, robi się z zamkniętymi oczami, przy niewielkim wkładzie finansowym. I gdzieś te dwa lata, były dla nas odpoczynkiem, by też wszystkie sprawy formalne, na tyle na ile się da, pozamykać. Czy było zagrożenie, że Lakers upadną? Może były jakieś pojedyncze głosy od zawodników, chwilowe kryzysy, ale finalnie widzieliśmy, że do tego nigdy nie doprowadzimy.

Jakie były kulisy dołączenia do PFL1 w 2023 roku? Liga to wymusiła, w związku z wygraną w PFL2, czy to była wasza decyzja?

To jest bardzo drażliwy temat i na dzisiaj chciałbym temat kulis zakończyć. Ale to była nasza decyzja i chęć rywalizacji z najlepszymi. Do tego dążyliśmy od wielu miesięcy i cieszę się, że jesteśmy obecnie w tym miejscu.

Z jakimi emocjami podchodzicie do sezonu 2023?

Pozytywnymi, ale nie ukrywam, bardziej niż aspektów sportowych, obawiam się strony organizacyjnej. Jest bardzo dużo pracy, a trochę za mało ludzi do organizacji. Staramy się z tym walczyć, chociażby oferowanymi wolontariatami, ale jest to bardzo trudne.

Natomiast sportowo podchodzimy do wszystkiego z chłodną głową. Nawet jeżeli bilans po sezonie, to będzie 0:8, to taki jest sport. Ktoś wygrywa, ktoś przegrywa. Nie da się ciągle wygrywać. Gdyby zwycięstwa były najważniejsze, to mogliśmy zostać i bronić tytułu w drugiej lidze, tylko jaki to miałoby sens? Jaki to dawałoby progres zawodnikom? W mojej ocenie – żaden.

Co było największym problemem?

Zakładam, że 90% ligi, nie tylko zresztą w Polsce, powiedziałoby o linii ofensywnej i tak też jest w naszym przypadku. Ponadto mamy wielu fajnych chłopaków startujących, ale jeżeli chodzi o głębię składu, tutaj też wciąż musimy się budować i rozwijać. To jest w tym sezonie naszym priorytetem. Wykształcić szeroką kadrę na przyszłe sezony w Lakers.

Myśląc o sezonie 2023, jeszcze przed kilkoma miesiącami, można było snuć wizję, że Olsztyn Lakers to może być jedyna drużyna z rozgrywającym z Polski, jako startującym. Teraz już wiemy, że Artur Paź, bo o nim mowa, nim nie będzie. A jak to wyglądało u was? Podobnie jak u kibiców, ale plany się zmieniły?

Artur byłby startującym rozgrywającym. Byłby gościem, który myślę, że spokojnie by sobie poradził, ale nie będzie startującym rozgrywającym, ze względu na to, że kilka miesięcy temu zmienił pracę. Ta wymaga od niego bardzo dużo poświęcenia i pracy w delegacji. Bardzo dużo jeździ po Polsce i sam do nas przyszedł, w okolicy października i powiedział, że słuchajcie, może być taki problem, że zupełnie nie zagram w przyszłym sezonie. Nie jestem wam dzisiaj w stanie tego zagwarantować. Stąd decyzja o tym, że potrzebujemy kogoś ściągać na pozycję rozgrywającego z USA. Też bym wolał, żeby to był Artur, do tego dokopujesz jakiegoś innego zawodnika w ofensywie, nawet biegacza. Masz wiele możliwości. Ale jest jak jest, natomiast mogę zagwarantować, że Artur swoje momenty, gdy będzie grał jako rozgrywający, też będzie miał w tym roku.

Jeśli chodzi o waszego głównego trenera Mattew Kershey’a, on miał kontrakt do końca sezonu 2022. Mówił, że chętnie w Lakers by został, ale umowy jeszcze wtedy przedłużonej nie było. Zastanawialiście się nad inną opcją?

Absolutnie nie. Z Mattem byłem cały czas w kontakcie i to że pracujemy dalej razem było oczywistością. Bardzo go lubię, szanuję, wydaje mi się, że się dobrze dogadujemy. Zawodnicy pod jego wodzą się rozwijają. Więc umowa na kolejny rok to była formalność. Skoro wszystko działa, to nie psujemy żadnych trybów.

Waszym startującym rozgrywającym będzie Amerykanin, 24-letni Mason McLaughlin. W swoim poście wspominaliście, ze jest doświadczony. Czy mógłbyś powiedzieć coś o charakterystyce jego gry i ewentualnych doświadczeniach więcej? Czym wam zaimponował? Interesują mnie też kulisy jego pozyskania, bo jak zapowiadałeś na początku lutego w wywiadzie radiowym, to też nie była podobno pierwsza próba, by go ściągnąć do Lakers.

Hmm… Nie chodziło o tego zawodnika. Powiem ci szczerze, mieliśmy bardzo dużo zawirowań, jeżeli chodzi o rozgrywającego, nigdy nie miałem takich sytuacji. Tamten rozgrywający, którego już prawie wtedy ogłosiliśmy, prawie już lądował w Polsce, miał wykupiony lot, który na szczęście był ubezpieczony i można było odzyskać część pieniędzy. Zostałem oszukany, na szczęście nie ponieśliśmy z nim związanych większych kosztów finansowych, natomiast  straciliśmy na jego zakontraktowaniu mnóstwo czasu. Był to rozgrywający z przeszłością gry w Europie.

Za to jeśli chodzi o Masona, był z nami na niewielu treningach, tydzień temu pojawił się dopiero w Polsce. Rekrutował go nasz trener główny, ja w tym roku za bardzo nie wchodziłem w tematy rekrutacyjne, do momentu ostatniej rozmowy i rozmowy z rodzicami. Jak przyleciał do Polski…  to myślałem, że będzie większy. Jest raczej taki bardzo drobnej postury. Ale w niedzielę miałem okazję przeciwko niemu trenować, na naszym wewnętrznym campie, i już było widać, że to szybki chłopak. Bardzo dobrze czyta grę. Mimo stosunkowo niewielkiej postury, ma kawał ręki do rzucania. Oczywiście widać, że będzie potrzebować oswojenia się z polskim futbolem. Granie w Stanach Zjednoczonych, to trochę inny sport, inne linie ofensywne. Ale wydaje mi się, że to będzie fajny chłopak, a przede wszystkim też jest bardzo dobrym człowiekiem, co było naszym założeniem przed sezonem. Chcemy mieć w zespole pozytywnych ludzi, absolutnie nietoksycznych.

To był wasz jedyny typ, jeśli chodzi o pozycję, w ofensywie? Dopytuję, bo jeszcze rok temu kapitalny sezon zaliczył u was biegacz Alonzo Brock.

Jego temat i powrót do Lakers, zupełnie nie był rozważany, chociaż – co ciekawe – mieliśmy ze sobą kontakt stosunkowo niedawno, w związku z tym, że Alonzo przygotowywał się do draftu XFL i potrzebował dokumentacji medycznej. Ale – tak jak wspomniałem wyżej – planowaliśmy rozgrywającego, a na więcej zawodników z USA, na innych pozycjach, nie pozwalały limity.

W defensywie zamelduje się LB Elijah Aikens (rocznik 2000). Wewnętrzny skauting, czy może ktoś wam go polecił?

Elijah jest mega fantastycznym gościem, uwielbiam chłopa. Nie pamiętam dokładnie kto nam podrzucił namiar na niego, bo zawodników defensywnych, których analizowaliśmy jako potencjalnych kandydatów, było pewnie około 30. Dlatego nawet prosiłem sztab, żeby mi nie mówił o wszystkich swoich pomysłach, do czasu jak będziemy mieli konkrety, po ich pierwszych rozmowach z nimi. Chciałem też, by to on mogli zdecydować.

Jeśli chodzi o jego charakterystykę, jest niesamowicie szybki, już po pierwszych treningach łapałem się za głowę, jakim cudem on doszedł do gościa z piłką w takim tempie. Robi bardzo dobre wrażenie na treningach, ale wiadomo, najważniejsza jest weryfikacja ligowa.

Kogo jeszcze zobaczymy w Olsztynie, jeśli chodzi o wzmocnienia z Polski? Przechodzi do was Cyprian Wiącek, o czym wspominał trener Rebels Michał Kołek?

Dokładnie tak. W zasadzie to wraca do nas, bo on grał w Lakers dwa lata, tu zaczynał grę w futbol, ale przeprowadził się następnie na Śląsk i musiał nas opuścić, przez sprawy zawodowe.

We wspomnianej audycji radiowej, mówiłeś że pojawią się w Lakers zawodnicy z Torunia i Gdańska. O kim mówimy?

Z Angels Toruń, przychodzi do nas utalentowany Hubert Frej. Jeśli chodzi o Gdańsk, to dołączył do nas duet Mateusz Dziekoński & Kosma Pijagin. I to w zasadzie wszystko, reszta to nasi wychowankowie. Trudno o wiele wzmocnień, kiedy ma się klub, którego siedzibą jest Olsztyn. Wszędzie daleko, tylko Trójmiasto jest w takim zasięgu, że wsiadasz w samochód i w półtorej godziny jesteś na miejscu. Więc to nie pomagało w zachęcie do gry, dla zawodnika z zewnątrz. Szczególnie, że my nie mamy takiego budżetu, by płacić futbolistom amerykańskim z Polski za grę, to jeszcze nie ten moment.

Jak oceniacie waszych rywali i terminarz w fazie zasadniczej? Warto zauważyć, że startujecie aż od 3 spotkań wyjazdowych

Od trzech spotkań wyjazdowych, zgadza się, ale tutaj, od razu, trzeba dodać szybko, że to akurat było na moją indywidualną prośbę. Nasz obiekt, którym dysponujemy, czyli stadion na Kortowie, który pomieści pewnie 3000 osób, a na naszych spotkaniach wypełnia się około tysiącem (rekordowo kiedyś mieliśmy chyba nawet około półtora tysiąca) widzów, jest fajny, ma piękną trybunę. Jest odpowiedni, jak na nasze możliwości, ale ma jeden potężny mankament, czyli murawę która jest naturalna, a do tego ma bardzo słaby drenaż. W kwietniu, jest duża szansa na to, że może lać deszcz. Więc może byśmy grali w błocie, jak chociażby w finale PFL2, a do tego murawa byłaby słabo związana po zimie i mielibyśmy duży problem w kolejnych spotkaniach. A w maju, już i murawa będzie odbudowana po zimie. I – że tak powiem – prawdopodobieństwo suchej pogody jest większe, więc moim celem było to, by jak najpóźniej zainaugurować sezon w Olsztynie. I wszystko udało się poukładać zgodnie z naszymi założeniami. Tutaj też chciałbym podziękować prezesom z innych klubów, bo zrozumieli nasze argumenty i nie mieli z tym większego problemu.

Co do rywali, w żadnym ze spotkań, nie będzie łatwo, a już na starcie mamy Lowlanders Białystok. To duże wyzwanie, ale jak rozmawialiśmy o terminarzu i padła propozycja, by zacząć od mistrza Polski, mówię spoko, nie ma znaczenia kiedy. Bierzemy to i gramy. I szczerze, już nie możemy się doczekać inauguracji.

Co jest waszym celem w tym sezonie?

Odpowiem szerzej, bo cele są dwa. Jednym z nich, na kolejne miesiące, jest reaktywacja drużyny juniorskiej, która była u nas na solidnym poziomie przez wiele lat. Z całkiem fajnymi wynikami. Do tego nasi juniorzy wyjeżdżali też później do Stanów Zjednoczonych, jak chociażby Rafał Szymański.

A co do drugiego, to oczywiście dobra postawa na boisku w sezonie PFL1. Nieważne od tego czy wygrana, czy nie, chciałbym byśmy grali możliwie najlepszy futbol, byli zadowoleni ze swojej postawy, łapali doświadczenie. Tylko jeśli chodzi o przygotowanie do week 1, przez te problemy z rozgrywającym, brakuje nam pewnie jakichś dwóch, może trzech tygodni przygotowań, aczkolwiek to też nie są na tyle istotne problemy, by rozpaczać. Chcemy zagrać ten mecz jak najszybciej i wejść już na boisko. Pracowaliśmy na ten moment, w ostatnich latach, bardzo ciężko. Czas przypieczętować powrót do najlepszych.

Rozmowę przeprowadził: Karol Potaś

*

Wszystkie rozmowy z serii ekstra poniżej:

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

*

Na koniec przypominamy o naszym podcascie, w składzie Karol Potaś, Jakub Kazula, Maciej Zając i Hubert Gawroński.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej